Cały pomysł z Wolnymi zaczął się już po upadku Universal Code. Ukończyłem liceum i miałem ogromną potrzebę stworzenia czegoś. I wraz z jednym znajomym, Rybą, postanowiliśmy założyć forum wielotematyczne. Dumnie nazwaliśmy się MultiForum i zaczęliśmy od znalezienia darmowego serwera. To był początek lipca 2004.
Już pod koniec lipca doszliśmy do wniosku, że zrobimy nie tylko forum, ale cały portal i nazwiemy go MPortal. W tym celu wykupiliśmy serwer i zaczęliśmy edukacje w dziedzinie PHP i MySQLa. I tak powoli budowaliśmy sobie portal.
Pod koniec sierpnia doszliśmy do wniosku, że czas być profesjonalnym i wykupić domenę. Podczas narady przy piwie odrzucono kilka propozycji i stanęło na wolni.com. Nazwa ta była moim pomysłem. Takie już moje zboczenie, że zawsze chciałem być wolny, niezależny. Decydować sam o sobie. I tak od września tworzył się portal wolni.com pomimo tego, że zacząłem studia.
Problem zaczął się wtedy, gdy Ryba nie robił nic w sprawie budowy i rozwoju. Zaczęło mnie nudzić i męczyć samodzielne ciągnięcie tego wszystkiego. Chciałem jakoś to rozruszać i postanowiłem przynajmniej zrobić serwis o tym co mnie kręci, czyli o RPG. Niestety, mimo pomocy znajomego webmastera, pomysł nie wypalił. Grafik olał Nas. Jedyne co mi zostało, to wiedza i doświadczenie podczas prac nad takim projektem. Za to już koło lutego postanowiłem, że kończę. W momencie pokończenia się umów nastąpi koniec.
I trwałem w tym postanowieniu aż do kwietnia, kiedy wpadłem na pomysł, żeby znowu robić grę komputerową. Po porażce Universal Code chciałem coś ukończyć. Namówiłem do tego projektu dwóch znajomych. I tak powoli powstaje nowa gra. Wokół niej zaś inne projekty luźno powiązane z nią. Mam nadzieję, że tym razem się uda, że tym razem nie skończy się wszystko porażką. Czemu? Bo fajnie mi się pracuje, mimo tego, że są straszne opóźnienia. Sam też jestem za nie odpowiedzialny. Ale uczę się i praca nad tym wszystkim daje mi ogromną satysfakcję. Dziś już wiadomo, że gra nigdy nie zostanie ukończona. Znowu.
W październiku 2007 roku padł nowy pomysł na zagospodarowanie wolnych. Na dzień dzisiejszy jednak nie ma sensu nic więcej o tym pisać.