Ponad rok temu użalałem się nad sobą, jak to źle i niedobrze. Ogólnie chodziło o to, że „rozdrobniłem się” na wiele dziedzin, przez co w żadnej z nich nie udawało mi się dojść do zadowalającego mnie poziomu (jestem dość wymagający względem własnej wiedzy). Zainteresowani mogą zresztą poczytać wspomniany <a href=”http://chavez.asylus.pl/Programista-t64.html”>artykuł</a>. Po co go przywołuje?
Bo dziś już wiem co chcę robić. Może nie dokładniej „dziś”, bo wiem to już od jakiegoś czasu. Mniej więcej od początku lipca tego roku. Zapoznając się z literaturą niezbędną do napisania pracy licencjackiej w końcu uświadomiłem sobie, że chce zostać programistą. Konkretnie – związać się z aplikacjami internetowymi – padło się na PHP, SQL oraz technologie popularną ostatnimi czasy, czyli AJAX-a.
„Jak pomyślałem, tak zrobiłem” – można by powiedzieć. Pierwsze co okazało się niezbędne, to przypomnienie sobie języka PHP w wersji 4. Po tym szybkie zerknięcie na SQL i już znowu byłem w temacie. Od tamtej chwili można było tylko poszerzać wiedzę. Najpierw padło na CSS, który znałem tylko „ze słyszenia”. Jak się okazało, jest to język dość prosty – przynajmniej w podstawowym wykorzystaniu. Przy okazji zapoznałem się ze specyfikacją XHTML.
Po tym chciałem od razu usiąść do AJAX-a, niestety odbiłem się od tego. Zrażony nieco, zasiadłem do poznawania nowej odmiany mojego głównego języka, czyli PHP 5. Zmiany w nim wprowadzone są bardzo przyjemne a obiektowość nareszcie jest czymś przydatnym, a nie ciekawym dodatkiem. Oczywiście do pełnego wykorzystywania wszystkich jego możliwości brak mi jeszcze praktyki, jednak to jest kwestią czasu.
Po tym przyszedł czas na JavaScript – ostatni element układanki szumnie nazwanej AJAX. I tutaj muszę przyznać, że idzie mi bardzo sprawnie. Język jest prosty, a same zasady stosowania nowej technologii jasne. Pozostaje więc tylko dokończyć edukację i przejść do praktyki. Lubię to co robię.
W tak zwanym „międzyczasie” – na potrzeby pracy – zapoznałem się także z systemem szablonów Smarty, z którym kiedyś (gdzieś w okolicach 2005 roku) tylko się zetknąłem. Musze przyznać, że bardzo ułatwia on pracę, szczególnie kilku osób nad jakimś większym projektem.
Jest fajnie.