<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Trochę wolniej... &#187; Chavez</title>
	<atom:link href="http://chavez.asylus.pl/author/admin/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chavez.asylus.pl</link>
	<description>Chavez Homesite</description>
	<lastBuildDate>Tue, 03 Jan 2012 22:39:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Podsumowanie roku 2011</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2011/12/podsumowanie-roku-2011/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2011/12/podsumowanie-roku-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 23:52:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Blogowo]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Informatyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=697</guid>
		<description><![CDATA[Na początku &#8211; żyję. Praca plus postanowienie w końcu skończenia studiów dają w kość. Co rok obiecuje sobie, że wrócę do regularnego pisania i co rok coś mi przeszkadza. Ale tradycyjnego podsumowania nie mogło zabraknąć. Rok 2011 to przede wszystkim to zacieśnianie współpracy z GRAmelem. Mam nadzieję, że ramel nie żałuje bardzo mocno swoich niektórych <a href="http://chavez.asylus.pl/2011/12/podsumowanie-roku-2011/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2009/12/garfield_znudzony.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-532" title="garfield_znudzony" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2009/12/garfield_znudzony-294x300.jpg" alt="" width="294" height="300" /></a>Na początku &#8211; żyję. Praca plus postanowienie w końcu skończenia studiów dają w kość. Co rok obiecuje sobie, że wrócę do regularnego pisania i co rok coś mi przeszkadza. Ale tradycyjnego podsumowania nie mogło zabraknąć.</p>
<p><span id="more-697"></span>Rok 2011 to przede wszystkim to zacieśnianie współpracy z <a href="http://wydawnictwogramel.pl/" target="_blank">GRAmelem</a>. Mam nadzieję, że ramel nie żałuje bardzo mocno swoich niektórych decyzji. Liczę, że uda mi się spełnić pewne plany i obietnice i że kolejny rok, będzie miał w sobie jeszcze więcej SW. I że uda mi się w końcu skończyć Strefę. A prywatnie &#8211; pojawiło się coś mojego drukiem, więc <a href="http://sklep.wydawnictwogramel.pl/product_info.php?products_id=69" target="_blank">kupujcie Eclipse</a>!</p>
<p>Druga sprawa jest czysto zawodowa &#8211; po raz kolejny zmieniłem pracę. Tym razem jednak chyba trafiłem na miejsce &#8222;na dłużej&#8221;, bo robię fajne rzeczy z fajną ekipą. No i mogę mówić, że pracuje w <a href="http://fabrykagier.pl/index_pl.php" target="_blank">fabryce</a>!</p>
<p>No i w zasadzie to tyle. Szybko rok przeleciał, najlepszego dla wszystkich, oby 2012 był tylko lepszy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2011/12/podsumowanie-roku-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sensacja i Przygoda</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2011/08/sensacja-i-przygoda/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2011/08/sensacja-i-przygoda/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Aug 2011 17:18:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[savage worlds]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=691</guid>
		<description><![CDATA[Sensacja i Przygoda to najnowszy produkt, jaki serwuje fanom Savage Worlds GRAmel. Kolejny też, przy którym powstawaniu miałem swój niewielki udział. Na wszelki wypadek jednak zaznaczę, że pojawiam się na &#8222;liście płac&#8221;. Tym niemniej postaram się podejść do dodatku na tyle rzetelnie i obiektywnie, na ile umiem. Ciężko jest jednoznacznie sklasyfikować, czy jest Sensacja i <a href="http://chavez.asylus.pl/2011/08/sensacja-i-przygoda/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2011/08/sensacja-i-przygoda.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-694" title="sensacja-i-przygoda" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2011/08/sensacja-i-przygoda-212x300.jpg" alt="" width="212" height="300" /></a>Sensacja i Przygoda</strong> to najnowszy produkt, jaki serwuje fanom <strong>Savage Worlds</strong> <em>GRAmel</em>. Kolejny też, przy którym powstawaniu miałem swój niewielki udział. Na wszelki wypadek jednak zaznaczę, że pojawiam się na &#8222;liście płac&#8221;. Tym niemniej postaram się podejść do dodatku na tyle rzetelnie i obiektywnie, na ile umiem.</p>
<p><span id="more-691"></span>Ciężko jest jednoznacznie sklasyfikować, czy jest <strong>Sensacja i Przygoda</strong>, gdyż na 200 czarno-białych stronach zmieściło się całkiem sporo informacji. Już na wstępie pojawia się opis, czym tak właściwie ten pulp jest. I muszę przyznać, że bardzo dobrze została przedstawiona tak geneza, jak i charakterystyka gatunku. Prosto i przejrzyście, bez zbędnego teoretyzowania.</p>
<p>Zaraz potem mamy chronologię, czyli można powiedzieć, niejako tło settingu. Gdyż z założenia, wszystkie informacje z podręcznika rozgrywają się w latach 30-tych i 40-tych. Stąd też mała ściągawka z historii. Dalej można powiedzieć, że standardowo. Nowe zasady, nowy ekwipunek, o tym jakich bohaterów tworzyć i w jaki sposób.</p>
<p>Tutaj można postawić kreskę, gdyż w symboliczny sposób kończy się pierwsza część podręcznika. Otrzymaliśmy więc coś bardzo podobnego do wydanego już prędzej <a href="http://chavez.asylus.pl/2011/01/almanach-superbohaterow/" target="_blank"><strong>Almanachu Superbohaterów</strong></a> &#8211; nowe zasady dla określonego stylu sesji. W <strong>Sensacji i Przygodzie</strong> jednak, części &#8222;almanachowe&#8221; kończą się na 78 stronie.</p>
<p>Dalsza część podręcznika to coś, co tylko w zarysie przedstawiono w <strong>Almanachu Superbohaterów</strong>. W sześciu kolejnych rozdziałach najpierw przedstawiono kanonicznych pulpowych łotrów, a potem przykładowe settingi. Od Nazistów, poprzez Sowietów, Dusicieli z Indii i &#8222;Żółte Zagrożenie&#8221;. W każdym rozdziale zamieszczono skrótowy obraz sytuacji, informacje historyczne podlane odpowiednim sosem &#8222;pulpy&#8221;, antagonistów, nieco przedmiotów oraz pomysły na przygody. Jest więc ciekawie.</p>
<p>Przedostatni rozdział to polski wkład w dodatek &#8211; materiał poświęcony Polsce międzywojennej. Podobnie jak poprzednio, także tutaj znajduje się rys historyczny, ciekawostki oraz pomysły na przygody. Za rekomendację niech świadczy fakt, że rozdział ten niczym nie ustępuje poprzednim, o ile nawet nie przewyższa ich jeśli wziąć pod uwagę &#8222;przygodogenność&#8221; podczas lektury.</p>
<p>Dodatek zamyka rozdział, w którym znajduje się generator przygód. Tabelki, pomysły, sugestie. Na pewno przydatne, gdy na szybko trzeba opracować przygodę.</p>
<p>Sam podręcznik wydano w standardowym formacie B5 i miękkiej okładce. Dzięki temu, że jest dość gruby (jak wspominałem, 200 stron), ładnie prezentuje się na półce. Wnętrze, choć czarno-białe, wygląda nad wyraz dobrze. Choć ramel twierdzi, że papier jest taki sam jak w <strong>Almanachu Superbohaterów</strong> i <strong>Światotworzeniu</strong>, to według mnie tutaj prezentuje się dużo lepiej. Nie wiem od czego to zależy.</p>
<p>Grafiki, można już chyba powiedzieć, tradycyjnie. To znaczy są bardzo dobre, są średnie, jest też i kilka słabych. Znalazło się też kilka wpadek &#8211; na stronie 156 puste miejsce sprawia wrażenie, jakby brakowało tam grafiki. Podobnie spis treści. Przy rozdziale ósmym i jedenastym wygląda tak, jakby nie wygenerowano nazw i stron podrozdziałów.</p>
<p>Czy warto więc kupić dodatek? Niecałe 40 złotych za sporą dawkę pomysłów na sesje, fajne klimaty międzywojenne i generator przygód. No i nieoceniona definicję pulpy, której tak brakowało do tej pory. Choć nie jestem targetem (nie przepadam za tym okresem), to sam dodatek uważam za solidną pozycję.</p>
<p>Moja ocena: 4+/6</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2011/08/sensacja-i-przygoda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>KB RPG #23: Zanim zagraliście pierwszą sesję</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2011/07/kb-rpg-23-zanim-zagraliscie-pierwsza-sesje/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2011/07/kb-rpg-23-zanim-zagraliscie-pierwsza-sesje/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Jul 2011 17:42:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[KBRPG]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=683</guid>
		<description><![CDATA[Dawno jakoś nie miałem czasu na Karnawał nic napisać. Teraz Seji rzucił temat na tyle ciekawy i nie wymagający jakichś ogromnych nakładów pracy, że chętnie coś naskrobie. Będzie więc nieco śmiesznie, bo moja droga do RPG prowadziła przez bardzo ciekawe tytuły prasowe. Dzięki Seji za możliwość powspominania. Jak byłem mały, nie przepadałem za czytaniem. Książka <a href="http://chavez.asylus.pl/2011/07/kb-rpg-23-zanim-zagraliscie-pierwsza-sesje/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://my.opera.com/Seji/blog/2011/07/02/karnawal-blogowy-rpg-23-zanim-zagraliscie-pierwsza-sesje"><img class="alignleft size-full wp-image-684" title="KB-RPG" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2011/07/KB-RPG.png" alt="" width="125" height="125" /></a>Dawno jakoś nie miałem czasu na <strong>Karnawał</strong> nic napisać. Teraz <strong>Seji</strong> rzucił temat na tyle ciekawy i nie wymagający jakichś ogromnych nakładów pracy, że chętnie coś naskrobie. Będzie więc nieco śmiesznie, bo moja droga do RPG prowadziła przez bardzo ciekawe tytuły prasowe. Dzięki <strong>Seji</strong> za możliwość powspominania.</p>
<p><span id="more-683"></span></p>
<p>Jak byłem mały, nie przepadałem za czytaniem. Książka to było zło. Kreskówki w TV &#8211; o, to było niezłe. Mam to szczęście, że pochodzę jeszcze z pokolenia, które większość wolnego czasu spędziła na podwórku, latając z patykami czy resorakami. W pierwszych klasach podstawówki zacząłem zaglądać do komiksów. Wiecie, dużo rysunków, kolorowe, mało tekstu. Jakieś <strong>Kaczory Donaldy</strong> na początek, potem <strong>Tytusy</strong>, <strong>Kajko i Kokosze</strong>. Aż brat, który sam czyta ogromne ilości wszelkiego rodzaju książek, podsunął mi najpierw <strong>Asteriksy</strong>, a potem <strong>Thorgale</strong>. <strong>Funky Koval</strong> też się przewinął. Nieco zachodnich tytułów (<strong>Batman</strong>, <strong>Spiderman</strong>).</p>
<p>One zawierały już więcej tekstu. I tak powoli zacząłem czytać książki. Najpierw typowo młodzieżowe &#8211; <strong>Pany samochodziki</strong>, <strong>Niziurskiego</strong>. Potem nieoceniony brat podrzucił mi <strong>Hobbita</strong>. No i wsiąkłem. <strong>Hobbit</strong>. <strong>Władca</strong>, masa książek z <strong>Gwiezdnych Wojen</strong>. Pomiędzy tym tytuły, których dzisiaj już nie pomnę.</p>
<p>W 1997 roku, jako szczawik 12-letni, jak chyba wszyscy ówcześni moi rówieśnicy, czytywałem szmatławca, który zwie się <strong>Bravo</strong>. Tam też trafiłem na artykuł o grach bitewnych i grach RPG. Jako że było to związane z fantastyką, tak też zasięgnąłem porady brata. Jak się okazało, kuzyn grywał namiętnie w WFRP. Artykuł przeczytałem jakoś na jesień, na Święta widziałem się z kuzynem, dowiedziałem się co w trawie piszczy.</p>
<p><a href="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2011/07/mim4-98.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-685" title="mim4-98" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2011/07/mim4-98-108x150.jpg" alt="" width="108" height="150" /></a>W kwietniu 1998 roku zakupiłem swój pierwszy numer <strong>MiMa</strong>. Taki z zieloną okładką, którą widać obok. Trafiłem na numer kwietniowy, więc było zabawnie. Dla niezorientowanych &#8211; <strong>MiMy</strong> kwietniowe znane były z tego, że były pokręcone. Wszystko na wesoło. Dla osoby, która dopiero zaczynała przygodę z RPG, to nie był dobry wybór. Jakoś jednak dałem radę. Co więcej, trafiłem na moment, gdy na rynek wchodził <strong>Earthdawn</strong>. Poczytałem o systemie i postanowiłem kupić. Załapałem się też na demko.</p>
<p>Oczywiście postanowienie kupna oznaczało dla mnie proszenie rodziców o kasę. Tak czy inaczej, w wakacje 98 roku posiadałem już własny podręcznik i wraz ze znajomym rozpoczęliśmy zabawę. Było o tyle zabawnie, że kostki zdobyłem parę miesięcy później. Cóż, to nie były lata, w których każdy miał internet. Mój wiek też powodował pewne komplikacje. Jednak jakoś się udało. W rok później zakupiłem podstawkę do <strong>WFRP</strong>. I poszło z górki. Nie były to może jakieś wyszukane i górnolotne scenariusze, nie zawsze też graliśmy w zgodzie z zasadami czy realiami. Ale i tak było fajnie.</p>
<p>Dziś z różnych powodów już nie gram tyle, ile bym chciał. Ubolewam nad tym i może w końcu nawet coś z tym zrobię.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2011/07/kb-rpg-23-zanim-zagraliscie-pierwsza-sesje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nemezis</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2011/04/nemezis/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2011/04/nemezis/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Apr 2011 20:26:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[savage worlds]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=677</guid>
		<description><![CDATA[I znowu trafiłem na &#8222;listę płac&#8221;, tym razem wyjątkowo niezasłużenie. Różne okoliczności sprawiły, że Piotrek wpisał mnie tam na wyrost. W każdym razie po wielu bojach pojawiło się w końcu Nemezis. Kolejny chyba po Wolsungu system-legenda. Format znany z całej linii i 208 stron robi z podręcznika dość gruby okaz. Pełny kolor, mój egzemplarz w <a href="http://chavez.asylus.pl/2011/04/nemezis/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2011/04/Nemezis-okladka.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-678" title="Nemezis-okladka" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2011/04/Nemezis-okladka-214x300.jpg" alt="" width="214" height="300" /></a>I znowu trafiłem na &#8222;listę płac&#8221;, tym razem wyjątkowo niezasłużenie. Różne okoliczności sprawiły, że Piotrek wpisał mnie tam na wyrost. W każdym razie po wielu bojach pojawiło się w końcu Nemezis. Kolejny chyba po Wolsungu system-legenda. Format znany z całej linii i 208 stron robi z podręcznika dość gruby okaz. Pełny kolor, mój egzemplarz w pełni szyty i twarda oprawa. To wszystko oczywiście na plus.</p>
<p>Nemezis tylko częściowo powiela schemat znany z Evernighta. Posiada własne modyfikacje zasad, dodatkowe zabawki, ale nie ma Kampani Splotów. W świecie Nemezis jedyną dostępną rasą są ludzie. Jako urozmaicenie dodano możliwość modyfikacji genetycznych. Dostajemy oczywiście także zawady i przewagi oraz sprzęt pasujący do konwencji. Bo nie wspomniałem o tym, że Nemezis to science-fiction. Przy czym bliżej mu do space opery niż do hard sci-fi. Do tego wszystkiego dorzucono Wielkich Przedwiecznych z Lovecrafta. A Graczom oddano do ręki giwery plazmowe do ich rozwalania.</p>
<p>W podręczniku znalazł się opis tylko jednego systemu i jego trzech planet. Każda z nich charakteryzuje się inną konwencją, w której można rozgrywać przygody. Można powiedzieć, że dla każdego coś miłego się znajdzie. Grupy wojskowe, horror, intrygi. To duża zaleta ale i wada systemu. Linia Savage Worlds przyzwyczaiła mnie przynajmniej do jasno określonych celów stawianych graczom. A tutaj dostajemy w zasadzie &#8222;normalnego&#8221; RPG-a, ot ze znaną mechaniką.</p>
<p>Wydaje mi się, że Andrzej starał się wcisnąć w podręcznik jak najwięcej &#8222;grywalności&#8221; i wszelkich wabików i przesadził. Zatarł gdzieś się główny cel dla Graczy. To nie Evernight, z jasno określoną konwencją. Tu po prostu dostajemy świat z zarysowanymi konfliktami. Dostajemy masę &#8222;profesji&#8221;, którymi możemy grać. Ale w tym wypadku &#8211; od nadmiaru boli głowa.</p>
<p>Druga sprawa, to zgubienie gdzieś techniki. Jasne, mamy wszczepy, bardzo fajnie rozwiązane, mamy zasady tworzenia statków kosmicznych, są tarcze energetyczne o które toczyły się gorące dyskusje. Ale gdzie sieć, gdzie systemy komputerowe? Gdzie zaawansowana technika? Wydaje mi się, że wyleciało to kosztem psioniki, opisanej w podręczniku. Identyczne wrażenie można odnieść czytając rozdział o bogach. Są opisane ciekawie, tak jak i potwory w bestiariuszu. Wszystko fajnie, ale zabrakło trochę jakiś dodatkowych zasad co do obłedu i szaleństwa. Szkoda.</p>
<p>Z tego co do tej pory napisałem można odnieść wrażenie, że Nemezis to dość słaby system. Ale tak nie jest. Opis planet pozbawiony jest &#8222;lania wody&#8221;. Zostały same smaczki i pomysły na przygody. Tajemnice, rzeczy ciekawe, ważne miejsca i osoby. Tak, opis trzech planet układu Eclipse to zdecydowany plus systemu.</p>
<p>Nemezis to dobry system. Nie jest wyjątkowy, nie jest też tragicznie zły. To po prostu solidnie napisany podręcznik, który ma kilka wad, ale ma i kilka zalet. Co więcej, obeznani z fandomem mogą znaleźć w nim kilka smaczków i puszczenia oka do czytelnika. Mam nadzieję jednak, że linia będzie kontynuowana (na razie zapowiedziany jest jeden dodatek) i wszelkie niedociągnięcia zostaną dopracowane. Bo odnosze wrażenie, że wiele z nich zostało spowodowane ograniczoną pojemnością podręcznika.</p>
<p>Moja ocena: 4/6</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2011/04/nemezis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8230;and Savage Worlds for all?</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2011/01/and-savage-worlds-for-all/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2011/01/and-savage-worlds-for-all/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 31 Jan 2011 19:52:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[savage worlds]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=672</guid>
		<description><![CDATA[Savage Worlds już na dobre zadomowiło się u nas na &#8222;rynku&#8221;. GRAmel wszedł z przytupem i co jakiś czas dodatkowo podgrzewa atmosferę &#8211; a to nowy system, a to darmowe materiały, a to jakiś konkurs. Można odnieść wrażenie, że SW pojawiło się wszędzie i strach zajrzeć do lodówki. Od czasu premiery, gdzieś w kwietniu, net <a href="http://chavez.asylus.pl/2011/01/and-savage-worlds-for-all/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2010/08/swepl.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-622" title="swepl" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2010/08/swepl-209x300.jpg" alt="" width="209" height="300" /></a>Savage Worlds już na dobre zadomowiło się u nas na &#8222;rynku&#8221;. GRAmel wszedł z przytupem i co jakiś czas dodatkowo podgrzewa atmosferę &#8211; a to nowy system, a to darmowe materiały, a to jakiś konkurs. Można odnieść wrażenie, że SW pojawiło się wszędzie i strach zajrzeć do lodówki. Od czasu premiery, gdzieś w kwietniu, net po prostu oszalał. Jak grzyby po deszczu pojawiały się nowe inicjatywy, nowe serwisy, nowe konwersje. Ludzie zdziczeli.</p>
<p><span id="more-672"></span></p>
<p>W tym natłoku optymizmu i hype&#8217;u można odnieść wrażenie, że Savage Worlds to złoty graal &#8211; oto nadszedł mesjasz wśród systemów. Ten, Który Przychodzi Z Kostkami. Wszystko co na drzewo nie uciekało chciano konwertować na brawurową i grywalną mechanikę. Mało kto dostrzegł pewnie istotne szczegóły.</p>
<p>Savage Worlds to nie mechanika uniwersalna. Dzikie Światy są dość mocno sprofilowane na konkretny typ rozgrywki. Ma być szybko, ma być filmowo. Niekoniecznie realistycznie. Uniwersalizm w rozumieniu Savage nie oznacza tego, co odczytali niektórzy. Na SW nie da się bez problemu zagrać w dowolnej konwencji i dowolnym stylu. Jeśli chcesz zagrać ciężki psychologiczny horror, to mechanika niekoniecznie pomoże. Uniwersalizm SW to raczej uniwersalizm kostiumów &#8211; nieważne czy to będzie fantasy czy science-fiction, w mechanice znajdziesz odpowiednie rozwiązania. Pod warunkiem, że zagrasz filmowo. Że nie będziesz starał się odwzorować szczegółowo fizyki świata.</p>
<p>Łatwość i przystępność zasad Savage Worlds okupiły pewnymi ograniczeniami. Mechanika jest gruboziarnista &#8211; oznacza to, że zastosowano wiele uproszczeń. Nie ważne, że raz strzelasz z łuku, innym razem z pistoletu, a na końcu z granatnika. Za każdym razem przetestujesz tą samą umiejętność. Jeśli jesteś wymiataczem w strzelaniu, to jesteś &#8211; niezależnie od tego, który rekwizyt wsadził ci reżyser w dłoń.</p>
<p>Oczywiście istnieją reguły, które modyfikują zasady. Mamy większą śmiertelność wśród graczy, mamy nowe zasady zdrowia psychicznego, mamy mechanizmy prowadzenia sesji nastawionych więcej na dialogi i dochodzenia, a nie ciągłe potyczki siłowe. To wszystko jednak tylko nakładki. One nie zmienią rdzenia mechaniki. Nie zmodyfikują jej podstawowych założeń.</p>
<p>Na pewno warto szukać własnych rozwiązań. Ale nie starajmy się zrobić z Savage Worlds czegoś, czym nie jest. Nie konwertujmy wszystkiego. Jeśli lubisz Warhammera, weź go i zagraj. Jeśli lubisz Dzikie Pola &#8211; zagraj właśnie w nie. Nie staraj się przełożyć ich mechanik w stosunku jeden do jednego na Savage Worlds. To nie wyjdzie. Jeśli faktycznie chcesz grać szybko i brawurowo, zmień tylko scenografię i rekwizyty. Nie staraj się zrobić z filmu akcji dramatu. I pogódź się z ograniczeniami. Nie ma systemów idealnych, systemów do wszystkiego. Nie ma systemów bez wad.</p>
<p>Po co to wszystko pisze? Bo powoli absurdem staje się to, że Savage Worlds zawsze wymieniany jest jako system do wszystkiego. A potem wynikają z tego powodu nieporozumienia i rozczarowania.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2011/01/and-savage-worlds-for-all/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Almanach Superbohaterów</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2011/01/almanach-superbohaterow/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2011/01/almanach-superbohaterow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Jan 2011 19:52:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[savage worlds]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=662</guid>
		<description><![CDATA[Od razu zaznaczę, że ponownie pomagałem GRAmelowi w wydaniu podręcznika. Almanach Superbohaterów to najnowsze dziecko wydawnictwa. Znana z poprzednich pozycji forma powoduje, że całość zajmuje 100 stron, tym razem czarno-białych. Ma to swoje odbicie w cenie książki, którą ustalono na 35 złotych. A co w środku? Pierwsze co się rzuca w oczy, to pomysł na <a href="http://chavez.asylus.pl/2011/01/almanach-superbohaterow/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><!-- p { margin-bottom: 0.21cm; } --><a href="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2011/01/AlmanachSuperbohaterow-okladka.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-667" title="AlmanachSuperbohaterow-okladka" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2011/01/AlmanachSuperbohaterow-okladka-208x300.jpg" alt="" width="208" height="300" /></a>Od razu zaznaczę, że ponownie pomagałem GRAmelowi w wydaniu podręcznika. Almanach Superbohaterów to najnowsze dziecko wydawnictwa. Znana z poprzednich pozycji forma powoduje, że całość zajmuje 100 stron, tym razem czarno-białych. Ma to swoje odbicie w cenie książki, którą ustalono na 35 złotych. A co w środku?<span id="more-662"></span></p>
<p>Pierwsze co się rzuca w oczy, to pomysł na podręcznik. Całość tekstu została umieszczona na tle komiksowych kadrów, co dało niesamowicie ciekawy efekt. Czytając podręcznik ma się wrażenie, jakby czytało się komiks.Dodatkowym atutem na pewno jest też duża ilość bardzo dobrych grafik. Różnie z nimi bywało, ale w tym wypadku GRAmel się spisał. Pomimo braku koloru są one utrzymane w konwencji i po prostu ładne.</p>
<p>Przede wszystkim ciężko jednoznacznie nazwać czym jest ta książka. Z jednej strony zamieszczono w niej wszelkie zasady, które mogą się przydać przy kreowaniu superbohaterów. I to w znaczeniu jak najbardziej komiksowym. Do dziś pamiętam, jak jako dzieciak czytywałem wszystkie Batmany, Supermany czy inne Spidermany. Teraz dzięki Almanachowi mogę wszystkie przygody z kart komiksów przenieść na sesje.</p>
<p>W podręczniku mamy więc oczywiście nowe zawady i przewagi, które pomogą rozbudować naszą postać herosa. Dalej trochę zasad opcjonalnych (mniej lub bardziej udanych) oraz opis nowego sprzętu. Niestety to chyba jedna z najsłabszych pozycji w książce. Jasne, fajnie że są, ale mogłyby być zdecydowanie lepsze. Czemu? Bo bez problemu wszystkie informacje można uzyskać na podstawie podstawki do SW.</p>
<p>Na szczęście dalej następuje główny punkt programu, czyli opis supermocy. Część osób pewnie stwierdzi, że jest ich za mało. Cóż, według mnie, każdy znajdzie coś dla siebie. Dzięki mocom można stworzyć praktycznie dowolnego suerherosa, znanego do tej pory z komików albo filmów. Następujące po nich siedziby są czymś, co można już było zobaczyć w EN. Fajnie, że superbohaterowie doczekali się własnych wariantów.</p>
<p>Jeśli mam być szczery, to dopiero końcowe rozdziały są najlepszą zawartością podręcznika. Najpierw &#8216;Jak grać&#8217; daje nam masę informacji, w jaki sposób prowadzić rozgrywkę w klimatach superbohaterskich. Dodatkowo przedstawia też różne wariacje jak się bawić w ten sposób. Rozdział szczególnie przydatny u nas, gdzie wykształciły się specyficzne sposoby rozgrywki &#8211; mroczno-cierpniętnicze. Superbohaterowie to brawura i grywalność w 100%.</p>
<p>Gdy już mamy podstawy mechaniki oraz wiemy jak grać,następuje rodział pokazujący, gdzie. Peacekeepers to 11 stron opisu świata gry stworzonego dla superbohaterów. Trochę informacji o przeciwnikach, trochę statystyk, trochę pomysłów na przygody. Bardzo fajne uzupełnienie dotychczasowej treści podręcznika.</p>
<p>Całość zamyka dodatek, którego nijak nie rozumiem. Jedna strona ze statystykami przeciwników. Pokazują one, jak łatwo przekształcać dotychczasowe postaci w obce istoty czy roboty. Jak dla mnie z powodzeniem można by zamieścić te informację wplecione w treść podręcznika.</p>
<p>Jaki jest Almanach Superbohaterów? To solidny podręcznik zawierający sporą dawkę użytecznych informacji. Całość została dodatkowo wydana w dość ciekawy sposób. Jeśli ktoś chce pograć &#8222;pelerynkami&#8221; na mechanice Savage Worlds &#8211; polecam.</p>
<p>Moja ocena: 4/6</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2011/01/almanach-superbohaterow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie roku 2010</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2010/12/podsumowanie-roku-2010/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2010/12/podsumowanie-roku-2010/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 31 Dec 2010 19:39:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Blogowo]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[Prywatnie]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=664</guid>
		<description><![CDATA[Powoli staje się już tradycją moje podsumowanie roku. Pomimo nawału prac, postaram się i tym razem co nieco naskrobać. Na początek jednak &#8211; wszystkiego najlepszego w nadchodzącym 2011 roku. A co się wydarzyło moim okiem w mijającym? Przede wszystkim spore zmiany w życiu prywatnym. Najpierw zmiana pracy. Teraz klepie kod dla firmy Stopklatka SA. Jest <a href="http://chavez.asylus.pl/2010/12/podsumowanie-roku-2010/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2009/12/garfield_znudzony.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-532" title="garfield_znudzony" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2009/12/garfield_znudzony-294x300.jpg" alt="" width="294" height="300" /></a>Powoli staje się już tradycją moje podsumowanie roku. Pomimo nawału prac, postaram się i tym razem co nieco naskrobać. Na początek jednak &#8211; wszystkiego najlepszego w nadchodzącym 2011 roku. A co się wydarzyło moim okiem w mijającym?<span id="more-664"></span></p>
<p>Przede wszystkim spore zmiany w życiu prywatnym. Najpierw zmiana pracy. Teraz klepie kod dla firmy <a href="http://www.stopklatka-sa.pl/" target="_blank">Stopklatka SA</a>. Jest fajno. Studia powoli zbliżają się (w końcu) ku końcowi. Promotor jest, temat pracy jest, kwestia zaliczenia jeszcze dwóch semestrów i napisania pracy. Najważniejszą zmianą jest jednak zmiana miejsca zamieszkania. Wraz z Lepszą Połową udało się nabyć własne gniazdko w Szczecinie. Roboty masa za Nami, a jeszcze więcej przed Nami. Ale idziemy do przodu.</p>
<p>Spore zmiany nastąpiły też w sferze fandomowo-internetowej. W zeszłym podsumowaniu pisałem o planach wydania <a href="http://wydawnictwogramel.pl/produkty/savage-worlds-edycja-polska/" target="_blank">polskiej edycji Savage Worlds</a>. Ukazało się, wkręciłem się do ekipy GRAmela i staram się jak najmniej przeszkadzać. Efektem tego wszystkiego jest silna promocja wydawnictwa w necie no i przymuszenie Wydawcy do wydania moich wymęczonych literek. Strefa jest coraz bliżej.</p>
<p>I w zasadzie to tyle. Najlepszego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2010/12/podsumowanie-roku-2010/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>KB RPG #16: Scenariusze i przygody</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2010/12/kb-rpg-16-scenariusze-i-przygody/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2010/12/kb-rpg-16-scenariusze-i-przygody/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Dec 2010 16:59:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[KBRPG]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=654</guid>
		<description><![CDATA[Lubię gotowe przygody. Pewnie dlatego, że zawsze miałem problemy z wymyślaniem własnych. Staram się raczej wyszukiwać jakieś fajne pomysły i adaptować na własne potrzeby. Ale ogólnie rzecz biorąc &#8211; ciężko mi idzie pisanie przygód. Z tego pewnie powodu, jedynym scenariuszem, który pojawił się na necie, jest ten wysłany na konkurs Earthdawna. A i tak nie <a href="http://chavez.asylus.pl/2010/12/kb-rpg-16-scenariusze-i-przygody/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://3k10.wordpress.com/2010/11/14/kb-rpg-16-scenariusze-i-przygody/"><img class="alignleft size-full wp-image-281" title="carnival" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2009/10/carnival.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Lubię gotowe przygody. Pewnie dlatego, że zawsze miałem problemy z wymyślaniem własnych. Staram się raczej wyszukiwać jakieś fajne pomysły i adaptować na własne potrzeby. Ale ogólnie rzecz biorąc &#8211; ciężko mi idzie pisanie przygód. Z tego pewnie powodu, jedynym scenariuszem, który pojawił się na necie, jest ten wysłany na konkurs Earthdawna. A i tak nie ukończyłem go tak, jak chciałem. Zabrakło nieco czasu. Sam pomysł też nie był zbyt oryginalny &#8211; &#8222;zakulisowe&#8221; rozgrywki polityczne, mocno inspirowane Diuną.</p>
<p>Nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałem, ale chyba nie mam jakiś ulubiowych typów przygód. Prowadziłem gotowce oficjalne, powadziłem rzeczy fanowskie z pism i netu, prowadziłem też improwizacje. I to różne. Takie, w których miałem tylko myśl przewodnią oraz takie, w których wszystko powstawało na bieżąco. I we wszystkich typach czułem się tak samo dobrze. Powiem więcej &#8211; wszystkie wymagały takiego samego wysiłku.</p>
<p>Gotowe przygody, wydawane przez wydawnictwa, z założenia powinny być kompletne. Taki out-of-box &#8211; siadamy i gramy. Praktyka jednak pokazuje, że to bardzo optymistyczne założenie. Przede wszystkim, prowadzący musi zapoznać się z całym tekstem przygody. Często musi przy tym wynotować sobie istotne jej elementy. Później następuje najtrudniejsze &#8211; dopasowywanie. Jasne, są przygody, które serwują zestaw gotowych postaci do grania. Co jednak, jeśli prowadzimy dłuższą kampanię? Wtedy przygodę musimy dopasować do drużyny, co nie zawsze jest łatwe.</p>
<p>Podobnych nakładów wymagają teksty z gazet oraz z netu. Są to często szkice przygód, rzeczy niedopracowane lub nieukończone. Bywa, że bardzo silnie sprofilowane pod konkretną drużynę lub styl grania. Oczywiście zdarzają się przypadki tekstów tak dopracowanych i dopieszczonych, że spokojnie mogą pojawić się drukiem. Ale to jednak pojedyncze wypadki. Najczęściej dostajemy coś, co wymaga dużego wkladu własnego. I nie ma co się dziwić. Za produktami wydawnictw stoi co najmniej kilka osób &#8211; od autora, po redaktora, na korekcie kończąc. A tutaj autor zostaje sam. Łatwo się pogubić, porobić błędów logicznych czy innych głupot. I to nic złego czy dziwnego &#8211; to normalne. Dostaję coś za free i liczę się z tym, że może być niedopracowane.</p>
<p>Prowadzenie improwizacji nie odbiega nakładowo od dwóch pozostałych sposobów. Owszem, nie trzeba poświęcać czasu przed graniem. Jednak wtedy już podczas sesji MG ma więcej na głowie. Musi zadbać nie tylko o zapewnienie rozrywki graczom, ale także o spójność całości. To nie jest proste, czasami może nawet wymagać zrobienia przerw w sesji, aby obmyślić &#8222;co dalej&#8221;.</p>
<p>A jakie są przygody? Z grubsza dziele je na dwie duże grupy. Pierwszą nazywam roboczo &#8222;historie&#8221;. Są to przygody, w których głównie liczy się opowiadana historia, jakiś motyw przewodni. Gracze zasadniczo poruszają się &#8222;w tle&#8221; przygody. Nie chodzi jednak o to, by MG opowiedział im całą fabułę. Chodzi raczej o fakt, by historia została przekazana graczom. By &#8222;coś&#8221; zostało powiedziane.</p>
<p>Drugi typ to &#8222;bohaterowie&#8221;. Jak łatwo się domyślić, tutaj główną rolę grają bohaterowie. Cała fabuła jest tylko pretekstem, tłem dla zachowań graczy. Oczywiście nie znaczy to, że można całkowicie pominąć warstwę fabularną. Nie popadajmy w skrajności. Chodzi raczej o pokazanie graczom, że mogą w istotny sposób wpłynąć na fabułę, na sesję i na cały świat gry. Że nie są tylko marionetkami w rękach fabuły.</p>
<p>Według mnie niemożliwym jest stworzenie przygody, która będzie pasowała każdemu. Ilu prowadzących, ilu graczy &#8211; tyle wymagań i oczekiwań. Nie ma jednej prawdy objawionej.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2010/12/kb-rpg-16-scenariusze-i-przygody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Światotworzenie</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2010/11/swiatotworzenie/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2010/11/swiatotworzenie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Nov 2010 22:24:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Recenzje]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>
		<category><![CDATA[savage worlds]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=648</guid>
		<description><![CDATA[Dawno temu, Andrzej Stój, znany wtedy jeszcze ShadEnc, brał udział w Megakonkursie (zwanym też Megaściemą). Ogólnie rzecz polegała na napisaniu systemu pod d20, który zostanie później wydany. Sprawy się pokomplikowały, ale to historia na inną okazję. W każdym razie Andrzej w międzyczasie publikował na łamach serwisu Poltergeist cykl artykułów, w którym opisywał swoje przygody z <a href="http://chavez.asylus.pl/2010/11/swiatotworzenie/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2010/11/swiatotworzenie.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-650" title="swiatotworzenie" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2010/11/swiatotworzenie-215x300.jpg" alt="" width="215" height="300" /></a>Dawno temu, Andrzej Stój, znany wtedy jeszcze ShadEnc, brał udział w Megakonkursie (zwanym też Megaściemą). Ogólnie rzecz polegała na napisaniu systemu pod d20, który zostanie później wydany. Sprawy się pokomplikowały, ale to historia na inną okazję. W każdym razie Andrzej w międzyczasie publikował na łamach serwisu Poltergeist cykl artykułów, w którym opisywał swoje przygody z pisaniem systemu. Rzecz była niezwykle ciekawa, pomimo faktu, iż całość była tworzona pod mechanikę d20. Co było jeszcze dziwniejsze, po jakimś czasie materiały zniknęły z serwisu na prośbę autora.<span id="more-648"></span></p>
<p>Po jakimś czasie okazało się, że całość ma zostać wydane przez Wydawnictwo GRAmel. Oczywiście całość miała zostać przejrzana, poprawiona i przerobiona na mechanikę Savage Worlds. I tym oto sposobem ukazało się Światotworzenie. 128 stron formatu B5 w cenie 35 złotych. Od razu zaznacze, że pomagałem w wyszukiwaniu chochlików drukarskich w ksiażce, stąd moja opinia nijak obiektywna być nie może.</p>
<p>Podręcznik wita nac okładką Tomka Tworka, który ma niesamowitą kreskę. Pomysłowy, ładnie wykonany &#8211; czyli pierwsze wrażenie poztywne. Drugie już jednak mniej &#8211; okładka jest lakierowana. Niestety spowodowało to, że stała się bardzo elastyczna. Dziwne wrażenie. Osobiście nie kojarze, by jakikolwiek podręcznik miał taką okładkę. Ramel gdzieś wspominał, że to jego wina. Źle wybrał opcję w drukarni. Mówi się trudno.</p>
<p>Drugie zdziwienie to zawartość. Na dobrej jakości papierze znalazło się dużo literek. Niby nic dziwnego, w końcu to książka. Jednak podręczniki przyzwyczaiły nas do grafik. A tutaj &#8211; poza okładką &#8211; tego brak. Są jedynie ramki graficzne z uwagami Garnka, ale o tym później. Na plus zaliczyć za to można skład. Jest czytelnie, tekst jest justowany, a jakość wydruku bardzo dobra.</p>
<p>Najważniejsza jest jednak zawartość, a nie forma. Andrzej napisał 12 rozdziałów, w których krok po kroku opisuje, jak wg niego powinien wyglądać setting. Nie są to może jakieś innowacyjne i rewolucyjne sprawy. Jednak spełniają swoją rolę. Pozwalają młodym twórcom na uporządkowanie wiedzy i usystematyzowanie prac. Nie pamiętam, żeby podobne porady po polsku ukazał się drukiem przedtem. A szkoda, bo Encu pokazał, że całość można podać całkiem strawnie. Nie ma nudzenia, nawet jeśli jakiś element budowania świata nas nie interesuje, to czyta się go z samej ciekawości. Dodatkowmi smaczkami i reklamą są wstawki autora. Przedstawia w nich praktyczne podejście do właśnie omawianego tematu na przykładzie Nemezis.</p>
<p>Poza Andrzejem w książce znajdują się jeszcze porady trzech osób. Garnek dopisał swoje uwagi po każdym rozdziale, w jakiś sposób odnosząc się do niego. Początkowo sądziłem, że to niezbyt trafne rozwiązanie. Jednak po ponownej lekturze muszę stwierdzić, że jest dobre. Dzięki temu na daną kwestię mamy spojrzenie z różnych stron. Kolejnym autorem jest Shane Lacy Hensley, jeden z autorów SW. Ma lekkie pióro i przedstawia chyba najbliższy mi pogląd na tworzenie własnych światów. Kolejny tekst, autorstwa Wiggiego, to krótki esej podobny do poprzednika, jedynie krótszy. Całość zamya Tomek Majkowski, z tekstem &#8222;Na ramionach gigantów&#8221;. Moim zdaniem jest to &#8222;najcięższy&#8221; i najbardziej filozoficzny tekst w całej książce. Nie wiem czemu, ale jakoś niezbyt pasuje on mi do całości.</p>
<p>Jaka jest więc całość? Przydatna. Nie jest to może żadne objawienie na miarę odkrycia Ameryki, ale na pewno jest bardzo pomocne. Młodzi autorzy dostają szereg porad, z którymi niekoniecznie muszą się zgadzać. Ale dobrze, jeśli poznają inny punkt widzenia i argumenty za nim przemawiające. To może bardzo pomóc w pracy nad własnym systemem.</p>
<p>Moja ocena: 4/6</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2010/11/swiatotworzenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>KB RPG#14: Religia w światach RPG</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2010/09/kb-rpg14-religia-w-swiatach-rpg/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2010/09/kb-rpg14-religia-w-swiatach-rpg/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Sep 2010 18:18:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[KBRPG]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=640</guid>
		<description><![CDATA[Karnawał zatoczył koło i trafił ponownie w ręce pomysłodawcy. Tym razem Borejko rzuca tematem o religiach w światach RPG. Jako całkowity ignorant w tej sprawie, niewiele będę miał ciekawego do powiedzenia. Zainteresowanych zapraszam jednak do dalszej lektury wpisu. Ile światów RPG, tyle podejść do tematyki wiary i religii. Przynajmniej tak można powiedzieć w dużym uproszczeniu. <a href="http://chavez.asylus.pl/2010/09/kb-rpg14-religia-w-swiatach-rpg/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://gryfabularne.blogspot.com/2010/09/kb-rpg-14-religia-w-swiatach-rpg.html"><img class="alignleft size-full wp-image-281" title="carnival" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2009/10/carnival.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Karnawał zatoczył koło i trafił ponownie w ręce pomysłodawcy. Tym razem Borejko rzuca tematem o religiach w światach RPG. Jako całkowity ignorant w tej sprawie, niewiele będę miał ciekawego do powiedzenia. Zainteresowanych zapraszam jednak do dalszej lektury wpisu.</p>
<p><span id="more-640"></span></p>
<p>Ile światów RPG, tyle podejść do tematyki wiary i religii. Przynajmniej tak można powiedzieć w dużym uproszczeniu. W światach fantasy najczęściej gracze dostają cały panteon bóstw, z których mogą czerpać do woli. Mówiąc z własnego doświadczenia, poszczególne istoty najczęściej się powtarzają w różnych systemach. Dzięki temu gracze mogą poszukać jakiejś, pasującej do ich koncepcji postaci. Można oczywiście się zastanowić, jaki jest sens takiego rozwiązania? Oczywiście poza nabiciem podręcznika treścią i wygenerowania dodatków. Przecież zamiast panteonu kilkudziesięciu bóstw równie dobrze można stworzyć kilka o połączonych &#8222;strefach wpływu&#8221;. O ile w ogóle nie ograniczyć wszystkich do dwóch &#8211; dobrego i złego.</p>
<p>Inaczej jest w światach przyszłościowych. Te z którymi się zetknąłem owszem, posiadały kapłanów, ale zwykle religia była w odwrocie na rzecz techniki. Gdyby jednak ktoś decydował się grać przedstawicielem duchowieństwa, najczęściej miał do wyboru aż jedynie słuszną wiarę. Patrząc z pewnego punktu widzenia jest to słuszne &#8211; gry &#8222;przyszłościowe&#8221; są nastawione na eksplorację nieco innych obszarów gry.</p>
<p>Jak wspominałem, jestem ignorantem w tej sprawie. Moje podejście do RPG jest specyficzne &#8211; skoro coś jest w podręczniku, to powinno czemuś służyć. Jeśli system opowiada o walkach oddziałów specjalnych w kolumbijskiej dżungli, to po co tam rozbudowana religia? Dobrym przykładem jest wydany niedawno Evernight. W nim religia jest osadzona w świecie gry i uzasadniona fabularnie. Wszystko pasuje do siebie.</p>
<p>Religia to ogólnie ciekawy temat. Grając z panteonem wzorowanym na mitologii gracze raczej nie mają problemu by wcielać się w kapłanów jakiś bóstw. Gdy jednak zmienimy nieco scenografię i pojawi się jeden bóg, stylizowany na dodatek na naszego Boga, to już może nie być tak wesoło. Oczywiście, po niektórych to spłynie. Ale pojawią się gracze, dla których to temat tabu. Nie chcą mieć na sesjach tematyki wiary chrześcijańskiej czy jakiejkolwiek, zapożyczonej z naszego świata. I ok, nie ma problemu, żadna to ujma. Jednak warto mieć to na uwadze. Wyjaśniałoby to także podejście twórców, wprowadzających panteon. Nie chcą stwarzać niekomfortowych sytuacji dla graczy. Albo polityczna poprawność, zależy jak kto na to popatrzy.</p>
<p>Jak zwykle zrobił się śmieciowy wpis. Cóż, taki widać już chyba urok tworzenia tekstów &#8222;na żywioł&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2010/09/kb-rpg14-religia-w-swiatach-rpg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

