Nie będzie wyjaśnienia co to jest.

RPG jest dość istotnym elementem mnie, podobnie jak muzyka. Poznałem je w 97 roku i od tego czasu przeszedłem długą drogę od Mistrza Gry, poprzez Gracza aż do teoretyka RPG. Człowieka, który dużo wie, dużo czyta, dużo gada, dużo tworzy a bardzo mało gra. Brak stałej i zgranej ekipy – oto czego mi brakuje. Ale cały czas pracuje nad zmianą tej sytuacji.

Zaczynałem od Magii i Miecza. Kultowego pisma erpegowców. Earthdawn był moim pierwszym systemem, który poprowadziłem. Sesje były dziecinne, ale dawały dużo radości. Ucieczka w świat wymyślony dawała poczucie wolności. Był tym, kim się chce. Potem przyszedł czas na kultowego w Polsce Warhammera, zwanego też Młotkiem. W niego grało się sporo i często. Szczególnie podczas wakacji. System z bardzo nierealistyczną mechaniką, ale system bardzo przezemnie lubiany. Mimo tego, iż przyczynił się do zerwania z moją pierwszą dziewczyną.

Potem przyszedł czas na to, żeby trochę pograć. Zostałem więc graczem. Legenda 5 Kręgów na jakiś czas zagościła, były też przymiarki do Wiedźmina. Wraz ze znajomymi postanowiliśmy też oczywiście tworzyć własne gry RPG. Tak powstawała Asylia. Nasz świat fantasy. Do dzisiaj posiadam 69 zapisanych stron A4. Miła pamiątka. Potem przyszedł czas na gry Nowej Fali. Wraz ze znajomym nawet napisaliśmy jedną. Krótką, ale Naszym zdaniem, dość udaną.

Później potrzebowałem jakiejś odskoczni od systemów fantasy w Gasnących Słońcach. Mimo iż rozegrałem w nich mało sesji, lubię ten system. Za świat, za mechanikę, za klimat. Za to, że daje ogromne możliwości Mistrzom Gry.

Później przyszedł czas fascynacji horrorem, więc zakupiłem Zew Cthulu. Nie rozegrałem w nim ani jednej sesji. Może kiedyś uda mi sie to nadrobić, jak znajdę jakiś fajnych ludzi do grania.

Na dzień dzisiejszy zagłębiam się w świecie Neuroshimy. Znowu tworze też własną grę RPG, tym razem osadzoną w świecie gry komputerowej, którą robię wraz z grupą wolni.com. Czy ją ukończę? Nie mam pojęcia, chciałbym. Tak jak chciałby ją wydać. I to wcale nie dla pieniędzy. Po prostu lubię, gdy ludzie cieszę się z czegoś co stworzyłem. Dlatego lubię tworzyć.

Od grudnia 2005 roku zaś zostałem szefem działu gry Earthdawn w serwisie Poltergeist. Zaś w marcu 2006 roku postanowiliśmy założyć wydawnictwo, zajmujące się grami RPG. Czy Nam to się uda, zobaczymy.

W grudniu 2007 wiadomo już, że wydawnictwo nie wypaliło. Tak jak moje szefowanie działowi Earthdawna. Zapoznałem się za to z D&D w edycji 3,5 wraz ze światem Zapomnianych Krain. Powróciłem także to prowadzenia Warhammera, tym razem w edycji 2. Przymierzam się też do nowego Świata Mroku. Oczekuje także Klanarchii, której jestem betatesterem.

Rok 2008 to czas stagnacji. Praktycznie nic nie działo się u mnie w związku z RPGami. Dopiero w 2009 nieco się rozruszało. Wyszło parę systemów, zapoznałem się z Klanarchią, oczekuje Savage Worlds PL. Napisałem swoją pierwszą przygodę konkursową (raczej na 100% bez znaczących sukcesów). Zakręciłem się i po odejściu z Poltera pomagam Furiathowi przy forum.

Co w 2010 roku? Mam nadzieję, że tylko lepiej.