<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Trochę wolniej... &#187; Earthdawn</title>
	<atom:link href="http://chavez.asylus.pl/tag/earthdawn/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chavez.asylus.pl</link>
	<description>Chavez Homesite</description>
	<lastBuildDate>Tue, 03 Jan 2012 22:39:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Podsumowanie roku 2009</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2009/12/podsumowanie-roku-2009/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2009/12/podsumowanie-roku-2009/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Dec 2009 19:24:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Informatyka]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[Programowanie]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chavez.asylus.pl/?p=531</guid>
		<description><![CDATA[Wielkimi krokami zbliża się koniec roku 2009. Całkiem spora liczba blogów które czytuje zajęło się robieniem różnego rodzaju podsumowań, postanowiłem więc także wrzucić parę słów od siebie. Od razu zaznaczam, że jest to podsumowanie maksymalnie sybiektywne i maksymalnie jednostronne. W ramach wstępu zaznaczę także, że załączoną grafikę wypluło mi google, a znajduje się na stronie <a href="http://chavez.asylus.pl/2009/12/podsumowanie-roku-2009/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2009/12/garfield_znudzony.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-532" title="garfield_znudzony" src="http://chavez.asylus.pl/wp-content/uploads/2009/12/garfield_znudzony-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wielkimi krokami zbliża się koniec roku 2009. Całkiem spora liczba blogów które czytuje zajęło się robieniem różnego rodzaju podsumowań, postanowiłem więc także wrzucić parę słów od siebie. Od razu zaznaczam, że jest to podsumowanie maksymalnie sybiektywne i maksymalnie jednostronne. W ramach wstępu zaznaczę także, że załączoną grafikę wypluło mi google, a znajduje się na stronie <a href="http://mediapickle.com/content/" target="_blank">http://mediapickle.com/content/</a>.<span id="more-531"></span></p>
<p><strong>Okiem Informatyka</strong></p>
<p>W dziedzinie informatyki był to dla mnie rok niezwykle udany. Uporządkowałem swoją wiedzę dotyczącą programowania, ukończyłem studia pierwszego stopnia, ciągle pracuję w <a href="http://magneticpoint.com" target="_blank">jednej firmie</a>. Jeśli patrzeć nieco dalej, to na pewno pewnym fenomenem jest rozwój <a href="http://pl-pl.facebook.com/" target="_blank">Facebooka</a>, na którym nawet ja mam konto. Z drugiej strony upadek &#8211; jeśli nie finansowy, to na pewno &#8222;markowy&#8221; &#8211; naszej-klasy. Patrząc na liczbę stron, publikujących debilizmy pojawiające się na naszej-klasie, można dojść do wniosku, że wstyd tam mieć konto. Jasnoróżowe niunie opanowały serwis, a szkoda, bo założenia miał dość ciekawe.</p>
<p>Rozwijają się także mikroblogi. <a href="http://twitter.com/" target="_blank">Twitter</a> czy <a href="http://blip.pl/" target="_blank">Blip</a> pozwalają na szybkie informowanie znajomych. I fajnie. Z nieco innej bajki &#8211; Google poinformowało, że tworzy własny system operacyjny. Wczytując się jednak w <a href="http://osnews.pl/google-chrome-os-rewolucji-ciag-dalszy/" target="_blank">opublikowane informacje</a>, jakoś nie napawają mnie one optymizmem. Czemu? Cóż, system ten, aby poprawnie funkcjonować, wymaga stałego dostępu do netu. Wszystkie usługi &#8211; edytory tekstu, odtwarzacze, przeglądarki &#8211; będą hostowane zewnętrznie przez Google. A więc także wszelkie dane. Inwigilacja totalna, ja odpadam. Zostaje przy Ubuntu.</p>
<p>Jeśli idzie o aspekt programistyczny, na pewno rok 2009 mogę uznać rokiem <a href="http://www.ruby-lang.org/pl/" target="_blank">Rubiego</a>. Wgryzam się w niego cały czas i muszę stwierdzić, że bardzo mi odpowiada. Obiektowość pełną gebą. Dokładając do niego <a href="http://rubyonrails.org/" target="_blank">Ruby on Rails</a> &#8211; ponoć fenomenalny framework &#8211; mam nadzieję, że tak będzie wyglądała przyszłość internetu. Żegnaj PHP, witaj Ruby.</p>
<p><strong>Okiem RPGowca</strong></p>
<p>Nieco zamieszało się na naszym niewielkim poletku buraczanym. W 2009 pojawiło się nieco pozytywnych rzeczy. Przede wszystkim można zaobserwować znaczący rozrost blogów poswięconych fantastyce. Bardzo fajnie, bo często materiały tam umieszczane są bardzo użytkowe, bądź też najnormalniej w świecie ciekawe. Mam cichą nadzieję, że w 2010 roku rozwinie się to wszystko i pójdzie w stronę publikwowania coraz bardziej dopieszczonych i rozbudowanych materiałów.</p>
<p>Kolejnymi pozytywami były na pewno premiery. Najpierw <a href="http://klanarchia.pl" target="_blank">Klanarchia</a>, która po potężnym marketingu i ostrym starcie nieco jakby zamarła. Z drugiej strony <a href="http://wolsung.pl/" target="_blank">Wolsung</a>, który jednak kompletnie do mnie nie trafia. Ostatnim pozytywem zaś jest ramel i <a href="http://gramelowo.blogspot.com/2009/10/no-to-ruszamy.html" target="_blank">plany wydania Savage Worlds</a> oraz pojawienia się do niego <a href="http://3k10.wordpress.com/2009/12/06/nemezis-1/" target="_blank">Nemezis</a> jako settingu. Choć nie wydane w 2009 roku, to mam nadzieję, że za rok będzie się ciągle o tym mówiło i to w pozytywnym kontekście.</p>
<p>Co za granicą? Jak dla mnie to najważniejszym wydarzeniem było pojawienie się trzecich edycji <a href="http://www.fantasyflightgames.com/edge_news.asp?eidn=729" target="_blank">Warhammera</a> oraz <a href="http://www.redbrick-limited.com/cms/index.php?categoryid=18" target="_blank">Earthdawna</a>. O ile tym pierwszym jestem średnio zainteresowany, o tyle strasznie żałuję, że w Polsce raczej nie ma szans na przetłumaczenie tego drugiego. System od którego zaczynałem swoją przygodę z RPG, który po długiej przerwie znowu zmobilizował mnie do pewnych działań.</p>
<p>Tak całkowicie prywatnie, to moim pozytywnym wyczynem było po raz pierwszy w życiu napisanie w 100% własnej przygody (i to w niecałe 4h pisania) i wzięcie udziału, również pierwszy raz w zyciu, w konkursie. Efekt &#8211; wyróżnienie. Wspomniany tekst zaś jest dostępny <a href="http://www.earthdawn.pl/joomla/index.php?option=com_content&amp;task=view&amp;id=285&amp;Itemid=61" target="_blank">tutaj</a>.</p>
<p>Żeby nie było zbyt dobrze, rok 2009 to także mniej ciekawe wydarzenia. Przede wszystkim koniec drugiej edycji WFRP po polsku oraz ISA, która drgnęła i zamarła. Nie popisał się także <a href="http://www.imaginator.pl/" target="_blank">Imaginator</a>, który porzucił &#8211; na czas nieokreślony &#8211; projekt wydania L5K.</p>
<p>I to by było na tyle. Wszystkim najlepszego w nowym roku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2009/12/podsumowanie-roku-2009/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>KB RPG#2: Wygrzebańcy</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2009/07/kb-rpg2-wygrzebancy/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2009/07/kb-rpg2-wygrzebancy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Jul 2009 14:29:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[KBRPG]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress/?p=258</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem tematem w Karnawale rzucił Neurocide. Muszę przyznać, że długo zastanawiałem się co opisać (pomijam zastanawianie się, kiedy znajdę na to trochę czasu). Cóż, nie jestem jakimś &#8216;dinozaurem RPG&#8217;, nie bawię się w to od zarania dziejów. Moja biblioteczka nie jest przesadnie imponująca i raczej nie znajdują się w niej &#8216;białe kruki&#8217;. Idąc za <a href="http://chavez.asylus.pl/2009/07/kb-rpg2-wygrzebancy/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://rzutkrytyczny.blogspot.com/2009/07/karnawa-2-wygrzebancy.html"><img class="alignleft size-full wp-image-281" title="carnival" src="http://chavez.asylus.pl/wordpress/wp-content/uploads/2009/10/carnival.jpg" alt="carnival" width="150" height="150" /></a>Tym razem tematem w Karnawale rzucił Neurocide. Muszę przyznać, że długo zastanawiałem się co opisać (pomijam zastanawianie się, kiedy znajdę na to trochę czasu). Cóż, nie jestem jakimś &#8216;dinozaurem RPG&#8217;, nie bawię się w to od zarania dziejów. Moja biblioteczka nie jest przesadnie imponująca i raczej nie znajdują się w niej &#8216;białe kruki&#8217;. Idąc za radą wybrałem cztery tytuły, z których po jakimś czasie zostały dwa.</p>
<p><span id="more-258"></span>Oto <strong>Earthdawn: Przebudzenie ziemi</strong>.</p>
<p><a href="http://chavez.asylus.pl/wordpress/wp-content/uploads/2009/11/earthdawn.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-3" title="earthdawn" src="http://chavez.asylus.pl/wordpress/wp-content/uploads/2009/11/earthdawn-226x300.jpg" alt="earthdawn" width="226" height="300" /></a></p>
<p>Swego czasu popełniłem już parę tekstów tak o jak i do systemu. Niewykluczone więc, że tutaj powiele informacje już napisane (<a href="http://chavez.asylus.pl/wordpress/2006/09/earthdawn-wprowadzenie-do-swiata-gry-cz-1/" target="_blank">tutaj</a> pierwszy opis systemu, a <a href="http://chavez.asylus.pl/wordpress/2006/09/earthdawn-kosci-zostaly-rzucone-cz-2/" target="_blank">tutaj</a> drugi).</p>
<p>Mój egzemplarz gry wydanej na zachodzie w 1993 roku jest pierwszym rzutem polskojęzycznym, wprost z pięknego roku 1998. Twarda lakierowana okładka, czarno-białe strony i parę kolorowych wkładek. No i 336 stron. Niestety po tylu latach użytkowania widać na nim ślady zużycia. Czałe szczęście szycie jeszcze trzyma i kartki nie latają luzem.</p>
<p>Sam system utrzymany jest w konwencji heroic fantasy. Przy czym nie do końca w taki sposób, jak to miejsce choćby w Zapomnianych Krainach. W Barsawii &#8211; krainie gdzie domyślnie rozgrywa się akcja &#8211; każda osoba inteligentna określana jest mianem Dawcy Imion. Jednak tylko nieliczni mogą korzystać z wszechograniającej magii &#8211; nazwano ich Adeptami. Żeby nie było zbyt różowo, świat gry dopiero co przeszedł całkowite zniszczenie podczas Pogromu &#8211; okresu, w którym potężne (te mniej też) istoty z przestrzeni astralnej zwane Horrorami przedostały się do Barsawii i siały spustoszenie.</p>
<p>Ludzie (i inne rasy, bo tych jest łącznie osiem i nie są to tylko i wyłącznie różne odmiany elfów) wiedzieli jednak o Pogromie prędzej. Założone zostało państwo Thery (antagonistyczne do głównego krasnoludzkiego państwa działającego w Barsawii &#8211; Throalu) które opracowywało metody ochrony przed całkowitą zagładą. Powstały projekty kaerów i cytadel, które to &#8211; niczym bunkry &#8211; zgromadziły w swoich trzewiach ludność. Trwali w zamknięciu ponad 400 lat, aż wysoki poziom magii, który umożliwił stworom wdarcie się do świata, opadł. Oczywiście świat po ich wizycie zmienił się nie do poznania &#8211; pod tym względem ED można zakwalifikować do systemów post-apo.</p>
<p>Mechanika gry jest silnie związana ze światem. BG podczas rozgrywki operują w zwykłych rozmowach terminami mechaniki (kręgi, poziomy, dyscypliny, karma, talenty). Sprawia to bardzo dobre wrażenie i pomaga graczom w lepsze &#8216;wejście&#8217; w świat gry. Sam rdzeń testów jest banalnie prosty &#8211; na podstawie współczynników (najczęściej jest to cecha + talen) wyliczany jest poziom, wg którego dobiera się kostki. Następnie w rzucie należy wyrzucić więcej niż określony poziom trudności (czasem jest on określany na podstawie obrony przeciwnika, np. podczas walki). Na wspomnianych talentach bazują dyscypliny &#8211; są to specjalne zdolności, dostępne na różnych kręgach dyscyplin, które można wykupywać i rozwijać. Stanowią one o odrębności poszczególnych dyscyplin i świetnie wspomagają konwencję (choćby łucznik, który może tworzyć łuk z powietrza i strzelać takowymi strzałami, zadając przy tym normalne obrażenia). Wracając do kostek &#8211; oczywiście wyszucenie maksymalnej liczby oczek pozwala na przerzut i zsumowanie wyniku. Do niektórych czynności, dzięki talentom, można także dorzucić kostkę karmy, inna dla każdej rasy.</p>
<p>Jako że świat wypełniony jest wprost magią, stanowi ona istotne zagadnienie w grze. Wszystko posiada swój odpowiednik w przestrzeni astralnej, magicznym odbiciu świata rzeczywistego, miejscu, gdzie po Pogromie często dominują Horrory. Wszystkie specjalne moce Adeptów powiązane są właśnie z magią. Ta posiada wzorce, z których można tkać wzorce i potem wykorzystywać, używając talentu bądź rzucając czary. Ogólnie mówiąc &#8211; magia została pomyslana jak na ówczesne czasy w sposób dość niestandardowy. Dodatkowo, rzucając magię trzeba &#8216;oczyszczać&#8217; energię, gdyż ta została splugawiona podczas Pogromu. Kto tego nie zrobi, musi się liczyć z negatywnymi konsekwencjami.</p>
<p>Poza magią ciekawie zaprezentowano także rasy. Jak wspominałem, jest ich osiem. Żeby było zabawniej, w Barsawii nie dominują ludzie, tylko krasnoludy. Poza tymi dwiema rasami, zrehabilitowano orki i trolle, które stały się stronami grywalnymi, niezwiązanymi &#8216;ze złem i mrokiem&#8217;. Do tego dochodzą trzy zupełnie oryginalne rasy. Obsydianie (Obsydianinowie? Obsydianowie?) &#8211; ponad dwumetrowe humanoidy zbudowane z kamienia. Wietrzniaki &#8211; małe latające istoty (kojarzą mi się z kenderami z DragonLance). T`skrangi &#8211; jaszczuropodone istoty, głównie związane z wodą (aczkolwiek nie tylko).</p>
<p><a href="http://chavez.asylus.pl/wordpress/wp-content/uploads/2009/07/ed-kolekcja.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-291" title="ed-kolekcja" src="http://chavez.asylus.pl/wordpress/wp-content/uploads/2009/07/ed-kolekcja-300x178.jpg" alt="ed-kolekcja" width="300" height="178" /></a></p>
<p>Oczywiście Earthdawn nie jest pozbawiony wad. Jedni zarzucają mu zbyt dużą ilość różnych kostek stosowanych podczas gry. Fakt, system korzysta ze wszystkich podstawowych siedmiu kształtów. Dodatkowo, sama mechanika jest ponoć niezbalansowana. Cóż, nie wiem, my podczas sesji tego nie odczuliśmy. Dodatkowo wspiera ona schemat &#8216;od-zera-do-bohatera&#8217;, czyli zaczynamy jako postać o małych możliwościach, by z biegiem czasu osiągnąć status herosa. I na koniec wady dnia dzisiejszego &#8211; pierwsza edycja wydana w Polsce jest martwa. Obecnie wydawana jest edycja trzecia, ale niezbyt widzę jej wydanie w rodzimym języku. Po drugie, system jest schematyczny jeśli idzie o założenia. Nie znajdziemy tutaj innowacyjnych rozwiązań znanych z innych gier (poza wspomnianym zgraniem świata z mechaniką) &#8211; nie ma nic o teoriach RPG, o innowacyjnym podziale ról poza schemat gracz-mistrz. To typowe RPG w starym dobrym stylu.</p>
<p>Czemu więc wybrałem ten system do opisywania? Bo ma niesamowity świat, bo świetnie wspominam wszystkie sesje jakie w nim mistrzowałem. Bo pozwala graczom zbudować prawdziwych herosów, podziwianych przez zwykłych ludzi, a jednocześniej zbyt mało potężnych by naprawić całe zło wyrządzone przez Pogrom. Dzisiaj, znając co najmniej kilka innych tytułów z pełną świadomością mogę stwierdzić, że ED to najlepszy system heroic fantasy jaki znam. Niesamowicie wymyślony świat tak inny od typowego fantasiaka z dobrze pasującą do niego mechanika. Bardzo żałuję, że w naszym kraju zszedł on do &#8216;podziemia&#8217;.</p>
<p>P.S. &#8211; z dołu przepraszam za jakość zdjęć. Ani ze mnie fotograf, ani z telefonu aparat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2009/07/kb-rpg2-wygrzebancy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Earthdawn &#8211; Kości zostały rzucone (cz. 2)</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2006/09/earthdawn-kosci-zostaly-rzucone-cz-2/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2006/09/earthdawn-kosci-zostaly-rzucone-cz-2/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Sep 2006 21:58:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[Polter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress/?p=183</guid>
		<description><![CDATA[Tekst pierwotnie ukazał się na stronie Kaeru Earthdawn. http://ed.polter.pl/Kosci-zostaly-rzucone-c2821 Tak jak obiecałem to w poprzednim artykule, zajmiemy się tym razem mechaniką gry. Zacznijmy może od tego, że sam system wymaga posiadania aż sześciu różnych kostek wielościennych. Od k4 do k20. Postać jest opisana za pomocą sześciu cech, z których wyliczamy dodatkowe współczynniki. Osobną sprawę stanowią <a href="http://chavez.asylus.pl/2006/09/earthdawn-kosci-zostaly-rzucone-cz-2/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst pierwotnie ukazał się na stronie Kaeru Earthdawn.</p>
<p>http://ed.polter.pl/Kosci-zostaly-rzucone-c2821</p>
<p>Tak jak obiecałem to w poprzednim artykule, zajmiemy się tym razem mechaniką gry. Zacznijmy może od tego, że sam system wymaga posiadania aż sześciu różnych kostek wielościennych. Od k4 do k20. Postać jest opisana za pomocą sześciu cech, z których wyliczamy dodatkowe współczynniki. Osobną sprawę stanowią talenty, które są powiązane z cechami. W związku z tym, że w świecie gry wszechobecna jest magia, Bohaterowie Główni mają bezproblemowy do niej dostęp. Stąd właśnie wspomniane talenty. Są to specjalne zdolności, niektóre dostępne tylko dla wybranej Dyscypliny. Opierają one swoje działanie na magii. Dyscyplina jest to pewnego rodzaju filozofia życiowa postaci. Nie każdy może podążać taką ścieżką. Jednak w grze przyjmuje się, że Bohaterowie Główni są Adeptami, czyli kroczą którąś z dostępnych Dyscyplin.<br />
<span id="more-183"></span>Wróćmy jednak do opisu postaci. Z wartości cech określa się ich poziom i według tego przyporządkowuje się odpowiednie kostki stosowane podczas testów. Talenty zaś powiązane są najczęściej z cechami. Wynik rzutu kośćmi musi zaś być większy od wyznaczonego Stopnia Trudności. Podczas testów występuje tutaj zasada tak zwanej kostki premiowej. Oznacza ona, że jeśli na danej kostce wypadnie maksymalna liczba oczek, mamy prawo do ponownego nią rzutu. Można powiedzieć: nic nowego. Gdzie tu ta innowacyjność i zgranie ze światem? Już śpieszę z wyjaśnieniami.</p>
<p>W wielu grach RPG część mechaniczna jest wyraźnie oddzielona od części fabularnej. Oznacza to, że postaci wiedzą na przykład, jakie mają umiejętności, ale nie wiedzą na jakim są one poziomie. Gracz zwiększa możliwości postaci, rozwija ją. I jest to uzasadnione tylko doświadczeniem i szkoleniem. W Earthdawnie jest inaczej. Tutaj Bohaterowie znają swoje możliwości. Oni wiedzą, na jakich są kręgach, na jakich poziomach mają swoje talenty. Mechanika tej gry została tak skonstruowana, że przenika ona część fabularną. Razem tworzą zgraną całość.</p>
<p>Można to dokładniej omówić na przykładzie działania magii. W innych systemach mag po prostu rzucał czary. Wypowiadał inkantacje, posiadał składniki lub cokolwiek innego. Jednak cała filozofia sprowadzała się do zadeklarowania rzutu i wykonania testu. Tutaj jest inaczej. Sama zasada działania magii została dokładnie opisana. Mag czerpie energię z przestrzeni astralnej, tka z niej wątki zaklęcia, następnie splata je razem i dopiero wtedy może rzucić stworzone zaklęcie. Bo dodać należy, że według założeń gry, wszystko posiada swoje wzorce, ale tylko przedmioty, miejsca lub osoby posiadające Imię mają tak zwany prawdziwy wzorzec. To właśnie dzięki nim wszystko istnieje. Wątki zaś można przyrównać do luźno rozrzuconych nitek w przestrzeni. Adepci potrafią wychwytywać je i splatać, dopasowując do odpowiednich wzorców. Obrazowo można to przedstawić jako szycie z nitek wątków według określonego wzorca ubrania. Oczywiście, można by stwierdzić, że to tylko fabularna otoczka. Że w każdym systemie można dodać taki opis. Owszem, tylko że tutaj ten opis przekłada się na konkretne reguły mechaniki. Mamy talent tkania wątków i rzucania czarów. Każde zaklęcie składa się z określonej liczby wątków, które trzeba utkać. Każdy wzorzec talentu wymaga wplecenia do niego wątków, żeby odpowiednio zadziałał. Wiedzą o tym postaci żyjące w świecie gry.</p>
<p>Idąc dalej “magicznym” tropem, możemy teraz przyjrzeć się magicznym przedmiotom. W znanych mi grach albo działały one same z siebie, albo wymagały zidentyfikowania. Co to oznacza? Że bierzemy przedmiot do ręki i od razu korzystamy z jego mocy. Lub przeciwnie, jego zdolności są dla nas niedostępne aż nie zidentyfikujemy, jakie one są. Tutaj znowu Earthdawn ma własną wizję. Otóż magiczny przedmiot posiada swój własny wzorzec, jak wszystko co posiada Imię. I żeby móc korzystać z jego mocy, należy wplatać w niego własne wątki. Bohater Gracza doskonale wie ile ich zostało już wplecionych, na jakich są poziomach, jakie profity zapewniają. Mechanika po raz kolejny przeplata się z otoczką fabularną.</p>
<p>Oczywiście nie jest ona bez wad. Niektóre osoby zarzucają grze, że stosuje za dużo kostek do testów. Aby wykonać test trzeba najpierw sprawdzić, jakimi będzie się rzucało na danym poziomie. I będą oni mieli po części rację. Jednak po kilku grach Gracze sami będą pamiętali niektóre poziomy. Mistrz Gry zaś po pewnym czasie zapamięta najczęściej stosowane kombinacje poziomów i kostek. Zresztą, czy to jest aż tak istotne w porównaniu ze świetnym zgraniem ze światem? Słychać też opinię, że walki mogą trwać strasznie długo. Jednak nie zapominajmy, że to system heroic fantasy. Czy nie znamy mitów o wielodniowych walkach jakiś herosów? Taki jest właśnie Earthdawn. Gracze, korzystając z talentów mogą tworzyć spektakularne pojedynki i bitwy o epickim rozmachu. Ta gra nie ma być realistyczna. Tutaj bohaterowie mają być Bohaterami, a nie ginąć od jednego ciosu przeciwnika. Gracze starają się maksymalnie wykorzystać talenty swoich postaci, by te dokonywały heroicznych czynów. Owszem, to zajmuje czas, ale daje też niesamowitą radość podczas grania, kiedy to postać tworzy kombinację talentów pozwalającą pokonać potężnego przeciwnika. Oczywiście można zrezygnować ze ścisłego trzymania się mechaniki podczas potyczek. Jednak należy zasygnalizować, że takowe problemy istnieją.</p>
<p>Zapewne to nie wszystkie wady mechaniki. Nie ma jednak produktu bez wad, a wszystkich gustów nigdy się nie zaspokoi. Sądzę jednak, że mechanika Earthdawna jest na tyle ciekawa i zgrana ze światem, że warto zapoznać się z tym systemem. Do zobaczenia na szlakach Barsawii.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2006/09/earthdawn-kosci-zostaly-rzucone-cz-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Earthdawn &#8211; wprowadzenie do świata gry (cz. 1)</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2006/09/earthdawn-wprowadzenie-do-swiata-gry-cz-1/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2006/09/earthdawn-wprowadzenie-do-swiata-gry-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Sep 2006 21:57:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[Polter]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress/?p=181</guid>
		<description><![CDATA[Tekst pierwotnie ukazał się na stronie Kaeru Earthdawn. http://ed.polter.pl/Earthdawn&#8211;wprowadzenie-do-swiata-gry-c2817 Redakcja: Marcin &#8216;Seji&#8217; Segit Earthdawn: Przebudzenie Ziemi jest grą fabularną (RPG) osadzoną w konwencji heroic fantasy. Stworzony i wydany w 1993 roku przez firmę FASA, do Polski dotarł pięć lat później dzięki Wydawnictwu MAG. Obecnie system ten nie ukazuje już się z języku polskim. Na świecie <a href="http://chavez.asylus.pl/2006/09/earthdawn-wprowadzenie-do-swiata-gry-cz-1/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst pierwotnie ukazał się na stronie Kaeru Earthdawn.</p>
<p>http://ed.polter.pl/Earthdawn&#8211;wprowadzenie-do-swiata-gry-c2817</p>
<p>Redakcja: Marcin &#8216;Seji&#8217; Segit</p>
<p>Earthdawn: Przebudzenie Ziemi jest grą fabularną (RPG) osadzoną w konwencji heroic fantasy. Stworzony i wydany w 1993 roku przez firmę FASA, do Polski dotarł pięć lat później dzięki Wydawnictwu MAG. Obecnie system ten nie ukazuje już się z języku polskim. Na świecie zaś wyszła jego druga edycja.</p>
<p>Earthdawn to świat legend i mitów, wielkich bohaterów i widowiskowych bitew. Różni się on od typowych systemów heroic fantasy. Najprostszym przykładem może być samo podejście do magii i rzucania czarów. Tkanie wątków z energii “pobieranej” z przestrzeni astralnej, a następnie formowanie z tych wątków czarów nie jest zbyt częste w grach fabularnych. Żeby jednak zrozumieć jego specyficzny klimat, należy sięgnąć do historii samej krainy.<br />
<span id="more-181"></span>Trochę historii<br />
Dawny świat skończył się wraz z nastaniem Pogromu. Wtedy to stwory zwane Horrorami przybyły żywić się bólem i cierpieniem. Narody, przygotowane na to wydarzenie, schroniły się w podziemnych kaerach. Były to potężne kompleksy, tworzone z zamysłem przeżycia w nich setek lat. W oczekiwaniu na koniec Pogromu, kiedy to poziom magii opadnie na tyle nisko, aby stwory były zmuszone opuścić świat.</p>
<p>Horrory przybyły z przestrzeni astralnej gdy w świecie gry wzrósł poziom magii. Niektóre z tych stworzeń były jednak niezwykle przebiegłe i inteligentne. Wiele z nich wdarło się do różnych kaerów Dawców Imion. Okrutny był los tych schronień – atakujące bestie czerpały bowiem przyjemność z zabijania oraz zadawania bólu.</p>
<p>Wysoką cenę zapłaciły także elfy ze Smoczej Puszczy. Wierząc w moc swojej magii żywiołów, zbudowały kaer z roślin. Niestety, wraz z upływem czasu magia zaczęła słabnąć. Elfy podjęły decyzję. W zamian za spokój poddadzą się wiecznemu cierpieniu. Wtedy właśnie miał miejsce rytuał, który wszystkie elfy ze Smoczej Puszczy przemienił w cierniowe elfy. Od tej pory z ich ciał miały wyrastać kolce, powodujące wieczny ból. Tak okaleczone nie stanowiły już ciekawego celu dla Horrorów z bardzo prostego powodu – nie odczuwały już cierpienia zadawanego im przez innych. Smocza Puszcza zmieniła nazwę na Krwawą Puszczę.</p>
<p>Minęły wieki. Poziom magii, wbrew oczekiwaniom sprzed Pogromu, zatrzymał się na stałym poziomie. Dawcy Imion zaczęli otwierać swoje kaery, nieśmiało obserwując otaczający ich nowy świat. Kraina, zwana Barsawią, została naznaczona ranami. Nie są to tylko kaery splądrowane przez potwory lub jeszcze nie otwarte. Problemem jest także Thera &#8211; Imperium, które rządziło krainą przed Pogromem, a dziś znowu upomina się o swoją dawną prowincję. Naprzeciw wychodzą jej Dawcy Imion, czyli inteligentne rasy z całej Barsawii. Przewodzi zaś im Throal, krasnoludzkie państwo, które jako pierwsze po Pogromie otworzyło swoje bramy.</p>
<p>W takich właśnie czasach przyszło żyć dzisiejszym Adeptom, czyli Dawcom Imion, którzy czerpiąc z bogactwa magii zwiększają swoje wrodzone moce i talenty. Świat wypełnia wszechogarniająca magia, która przenika i spaja wszystko. To właśnie Adepci, osoby potrafiące korzystać z tego dobrodziejstwa, są nadzieją Barsawian na lepsze jutro. Podróżują oni po krainie, odkrywając nowe kaery i pomagając ludziom wrócić na świat zewnętrzny. Jednak czeka ich także wiele walk. Nie tylko z Horrorami, ale także z bestiami jakie pozostawił po sobie Pogrom. Świat Earhdawna budzi się do życia po długiej, ciężkiej i krwawej nocy. Nic, co było znane przed Pogromem, nie jest już takie same.</p>
<p>Świat legend<br />
Wiele osób pewnie zada sobie pytanie: “po co kolejny system heroic fantasy?”. Będzie to słuszne pytanie, jednak Earthdawn jest inny od znanych mi gier. Mamy w nim ukazany barwny świat pełen niebezpieczeństw, z rozbudowanym aspektem magicznym. To właśnie wokół magii kręci się cały świat gry. To ona doprowadziła do Pogromu, a teraz pomaga zwalczać pozostałości po nim. Bohaterowie Graczy na każdym kroku spotykają się z efektami jej działania. Więcej, sami czerpią z niej poprzez magiczne talenty, którymi się posługują.</p>
<p>Nie tylko w tym aspekcie widać niezwykłą pomysłowość autorów. W grze mamy przedstawione podstawowe rasy fantasy (ludzie, krasnoludy, elfy, trolle, orki), ukazane jednak w zupełnie inny sposób. Krasnoludy stały się politykami i kupcami, najbardziej liczną populacją w Barsawii. Trolle i orki zostały zrehabilitowane. Nie robią już za te “złe” rasy. W tym świecie, stoją w równych szeregach z krasnoludami i innymi nacjami w walce z Therą i skutkami Pogromu. Wreszcie elfy, wśród których można wyróżnić wspomniane już krwawe elfy. Smaczku temu wszystkiemu dodają nowe rasy: wietrzniaki, niewielkie latające istoty o ciekawości małych dzieci; jaszczuropodobni t&#8217;skrangowie, lubujący się w szermierczych pojedynkach; obsydianie, zrodzeni ze skały, monumentalni, spokojni i opanowani. Oryginalna to mieszanka i niezwykle barwna.</p>
<p>Do tego wszystkiego dochodzi mechanika gry. Wykorzystuje ona wszystkie kostki, jednak w moim odczuciu bardzo dobrze jest połączona ze światem. Postaci Graczy znają sporo terminów z tej mechaniki. Wiedzą jak działa magia, na jakich są kręgach. Po prostu ta mechanika pasuje do tego świata, pełnego magii i heroicznych czynów. Stosując odpowiednie kombinacje talentów, można osiągnąć wspaniałe efekty. Dzięki zasadzie przerzutów, nawet słaba postać może czasem dokonać heroicznego czynu, jednak to już temat na kolejny artykuł przybliżający Earthdawna.</p>
<p>Oryginalność, nowatorstwo, barwność. Tak można podsumować ten system. Dodałbym jeszcze elastyczność. I według mnie właśnie w tych cechach tkwi siła tej gry. Ma ona niezwykle pojemny świat . Bez problemu możemy tutaj rozegrać typowe dla konwencji heroic fantasy przygody. Możemy też wprowadzić elementy horroru, a nawet dark fantasy. Wszystko jest w rękach Mistrza Gry i Graczy. Zapoznajcie się z Earthdawnem i wkroczcie sami na szlaki Barsawii. Warto to zrobić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2006/09/earthdawn-wprowadzenie-do-swiata-gry-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czarna Ziemia</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2006/09/czarna-ziemia/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2006/09/czarna-ziemia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Sep 2006 21:56:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Artykuły]]></category>
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[Polter]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress/?p=179</guid>
		<description><![CDATA[Tekst pierwotnie ukazał się na stronie Kaeru Earthdawn. http://ed.polter.pl/Czarna-Ziemia-c2823 Jakiś czas temu przeglądałem listy, jakie nadchodziły do Biblioteki. Moją uwagę przykuł jeden, który zdecydowanie wyróżniał się spośród pozostałych. Postanowiłem, za wiedzą i zgodą Merroxa, zbadać bliżej jego autentyczność. Zorganizowaliśmy małą wyprawę. Najpierw jednak przytoczę ów list, a dopiero później opiszę nasze odkrycia. Witajcie, o mądrzy. <a href="http://chavez.asylus.pl/2006/09/czarna-ziemia/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tekst pierwotnie ukazał się na stronie Kaeru Earthdawn.</p>
<p>http://ed.polter.pl/Czarna-Ziemia-c2823</p>
<p>Jakiś czas temu przeglądałem listy, jakie nadchodziły do Biblioteki. Moją uwagę przykuł jeden, który zdecydowanie wyróżniał się spośród pozostałych. Postanowiłem, za wiedzą i zgodą Merroxa, zbadać bliżej jego autentyczność. Zorganizowaliśmy małą wyprawę. Najpierw jednak przytoczę ów list, a dopiero później opiszę nasze odkrycia.</p>
<p><span id="more-179"></span>Witajcie, o mądrzy.<br />
Wędrując w okolicach Lśniących Szczytów, byłem świadkiem niecodziennego zjawiska. Mianowicie spotkałem trolla. Oczywiście powiecie, że to nic niespotykanego. Ale już spieszę z wyjaśnieniem. Troll ten siedział przy drzewie nieopodal traktu, którym podążałem i płakał. Teraz chyba już sami przyznacie, że widok był dość niecodzienny. Z natury jestem zaś towarzyski i chętnie pomagam innym, więc postanowiłem dowiedzieć się, co też się biedakowi przytrafiło.<br />
Zagadnięty jednak wcale nie przejawiał chęci do dzielenia się swoim problemem z kimś obcym. Nie byłbym jednak godzien miana Trubadura, gdyby nie udało mi się przekonać go do siebie. Po kilku godzinach już znaliśmy się z imienia. Troll okazał się Gornukiem, zamieszkiwał wioskę w Lśniących Szczytach. Wtedy też zaczął mi opowiadać o swoich ostatnich przeżyciach. Gdybym wiedział to, co wiem teraz, natychmiast uciekłbym.<br />
Wioska, w której mieszkał Gornuk, nazywała się Czarna Ziemia. Nazwa ta pochodziła, jak mi wyjaśnił, od koloru gleby znajdującej się pod cienką warstwą skał. Życie w tamtejszej osadzie upływało spokojnie. Co jakiś czas trolle wyruszały na swoje podniebne podboje okolicznych terenów (co ciekawe, Gornuk ani razu nie użył słowa “rozbój” podczas opisu wypraw). Usłyszałem wtedy wiele o męstwie, honorze i odwadze wojowników. Jeśli mam być szczery, to nie było moje pierwsze spotkanie z przedstawicielem tej rasy Dawców Imion. Jednak nigdy dotąd nie rozmawiałem z osobnikiem pochodzącym z górskich krain. Napomknę więc tylko, że trolle te niezwykle cenią sobie właśnie honor. Przynajmniej tak wynikało ze słów mojego rozmówcy.<br />
A właśnie, wróćmy może do dalszej części opowieści. Jak do tej pory nigdzie nie widziałem przyczyny cierpienia mego kompana. Wioska rysowała mi się raczej jako oaza spokoju. Widząc moją zdziwioną minę, Gornuk zaczął opowiadać o zdarzeniach, jakie miały miejsce w wiosce parę tygodni temu. Według jego słów, miejscowy Zbrojmistrz zabronił innym wykonywania broni i narzędzi. Twierdził, że jego wyroby są najlepsze, a kto się z tym nie zgadza, może z nim walczyć. Znalazło się oczywiście kilku chętnych, którzy wyzwali go na pojedynek. W tym miejscu jednak niezbyt rozumiem motywy kierujące walczącymi. Otóż, jak mówił Gornuk, Zbrojmistrz z łatwością wytrącał broń atakującym. Następnie uznał ich za niegodnych przeciwników. Dopiero dokładniejsze, aczkolwiek bardzo niechętne wyjaśnienie, rozjaśniło mi trochę sytuację. Otóż, jeżeli trolle wyzwały kogoś na pojedynek, ujmą na ich honorze byłoby zabicie przeciwnika w podstępny sposób. Wyzywający mieli więc nie lada problem. Z jednej strony ktoś obraża ich oraz ich rodziny, a z drugiej nie mogą w walce udowodnić swojej racji. Zbrojmistrz zaś konsekwentnie twierdził, że może z nim walczyć tylko ktoś równy jego kunsztowi.<br />
Wioska uległa podzieleniu. Część osób uznała rację Zbrojmistrza, który wymagał prawdziwej walki. Pozostali zaś uznali, że to kowal utracił honor nie dając szansy przeciwnikom na odzyskanie dobrego imienia. Dla mnie osobiście, strasznie to wszystko zagmatwane. Nie mogę pojąć czemu to tak ważne dla trolli, jednak nie chciałem drażnić Gornuka dodatkowymi pytaniami. Kontynuował więc on swoją opowieść. Sprawę postanowił rozwiązać przywódca klanu. Uznał on rację Zbrojmistrza, skazując tym samym pojedynkowiczów na wygnanie. Z decyzją tą nie zgodziła się część wioski. Gornuk podkreślał, że nieczęsto zdarza się sytuacja, w której mieszkańcy sprzeciwiają się decyzji wodza. Najbardziej na tym wszystkim cierpieli sami wygnani. Wiedzieli oni, że konflikt w osadzie jest ich winą. To, że odeszli niczego nie zmieniło. W wiosce zaczęły się walki. Krwawe i okrutne, pozbawione honoru.<br />
Wtedy wreszcie dowiedziałem się, czemu Gornuk płakał. Otóż, opowiedział się on za wygnanymi, podczas gdy jego brat stanął po stronie Zbrojmistrza. Podczas zamieszek w osadzie troll nie mógł się pogodzić ze świadomością walk wewnątrzplemiennych i postanowił uciec. Jak sam zresztą mówi, nie był jedynym uciekinierem. Dla mnie i zapewne dla wielu z Was ucieczka przed zabijaniem nie wyda się niczym dziwnym. Gornuk był jednak zdruzgotany. Twierdził, że okrył się hańbą, że powinien zostać i walczyć w obronę swojego honoru. Smutna była jego opowieść i tragiczna. Mówił, że słyszał od innych uciekinierów plotki, jakoby wioska opustoszała. Ci, którzy nie pozabijali się nawzajem, pouciekali. Troll znowu zapłakał nad losem swoim i innych zhańbionych byłych współplemieńców.<br />
Razem spędziliśmy jeszcze całą noc, po czym poprosiłem go o wskazanie mi drogi do wioski. Po pewnych oporach w końcu obrałem właściwy szlak. Postanowiłem, z niewyjaśnionych dla mnie przyczyn, odwiedzić to miejsce cierpienia. Do osady dotarłem tydzień później. Już z daleka wyglądała na opuszczoną. Nigdzie nie było widać żywej duszy, nad domami nie unosił się dym. Ja zaś podświadomie poczułem, że jestem w zagrożeniu. Nie dostrzegłem jednak żadnego przeciwnika. Z mniejszą juz pewnością siebie kroczyłem więc dalej. Cóż, mogłem wtedy zawrócić. Mogłem stłumić w sobie ciekawość i udać się w jakieś cywilizowane rejony Barsawii. Popełniłem błąd, za który teraz płacę.<br />
W wiosce wszędzie leżały ciała. Ziemia stała się czerwona od krwi. Gdyby ktoś teraz nazywał tę osadę, zyskałaby pewnie miano Czerwona Ziemia. W powietrzu unosił się odór rozkładu i zapach śmierci. Cały czas czułem się obserwowany. Nigdzie nikogo nie zauważyłem, a jednak mój niepokój nie ustępował. W oczy rzucił mi się natomiast budynek kuźni. Wchodząc do środka zobaczyłem coś, co śni mi się do dzisiaj. W rogu pomieszczenia, pod jedną ze ścian leżało ciało martwego trolla. Jak wywnioskowałem z opisu Gornuka, był to właśnie ów Zbrojmistrz. Ktoś zmasakrował mu obie nogi, które teraz były krwawą mazią. Całe jego ciało było naznaczone setkami nacięć. Wyglądało, jak czerwona szmacianka. Moją uwagę przykuł napis na jednej ze ścian, wykonany chyba przez samego Zbrojmistrza jego własną krwią. Pismo było chwiejne i niewyraźne, jednak z tego, co udało mi się odszyfrować, był tam umieszczony jeden wyraz: SZCZUCICIEL.<br />
Uciekłem. Nie wiem czemu, po prostu zacząłem biec w panice. Bez przerwy, nie wiem jak długo. Ocknąłem się dopiero w wiosce opodal Wężowej, na północ od Lśniących Szczytów. Mieszkańcy powiedzieli, że znaleźli mnie z gorączką na drodze i zabrali. Nie wiem, czy oddali mi przysługę, ratując mi życie. Co noc śni mi się Zbrojmistrz i ten jeden wyraz. Czuję na sobie czyjś wzrok.<br />
Nie mam już siły więcej pisać. Robię to tylko dlatego, żeby ostrzec innych przed tamtym rejonem gór. Nie wiem, co się stało z Gornukiem, ale już nigdy więcej go nie spotkałem. Jak i żadnego innego trolla z tamtej wioski. Czuję, że niedługo już będzie mi dane cieszyć się życiem.<br />
Wysłane do Wielkiej Biblioteki Throalu<br />
Spisane przez<br />
Audina Szeptogłosego<br />
1507 TH</p>
<p>Mimo przestrogi Audina, zorganizowaliśmy wyprawę, która wyruszyła do owej wioski. Samo jej zlokalizowanie przysporzyło nam już pewne trudności, o których nie będę jednak tutaj pisać. Na miejscu odnaleziono opustoszałą osadę ze szkieletami porozrzucanymi po okolicy. Ta część listu mówiła prawdę. Napis także znajdował się we wskazanym miejscu. Przeprowadziliśmy dalsze badania, ja zaś sam zagłębiłem się w wielce niebezpiecznie księgi dotyczące Horrorów.<br />
Jednak dopiero informacje zebrane od innych trolli z okolic Lśniących Szczytów pozwoliły mi posunąć badania do przodu. Krąży wśród nich legenda, jakoby złe duchy opętywały mieszkańców, skłócając ich ze sobą. To by wyjaśniało dziwne zachowanie w wiosce. Jednak postanowiłem szukać informacji dalej. Aż wreszcie dotarłem do Audina. Dzięki pomocy znajomego Czarodzieja, udało nam się wykryć wątek, który łączył Trubadura z jakimś stworem z przestrzeni astralnej. Mój towarzysz zbadał owo połączenie, starając się nie wzbudzić zainteresowania. Oczywiście, nasze przypuszczenia potwierdziły się, wioska została zaatakowana przez Horrora. Z różnych informacji udało mi się stworzyć ogólny opis tego stwora.<br />
Przede wszystkim, atakuje on tylko wioski trolli. Zapewne ma to związek z jego specyficzną formą działania. Otóż upatruje on sobie jedną ofiarę, którą skłania do sprowokowania współplemienców. Mają oni rzucać mu wyzwania, walcząc o swój honor. Oczywiście, stwór w odpowiednim momencie podszeptuje także innym mieszkańcom swoje słowa skłaniające do walk. Czerpie on radość z cierpienia trolli, gdy te tracą honor. Gdy już nasyci swoje pragnienie, prowokuje ludność do krwawych walk. Z zebranego materiału udało mi się odnaleźć zapiski o jeszcze dwóch takich przypadkach. Nie wiadomo więc, jak długo ów stwór już działa. Należy jednak zwrócić uwagę na dużą znajomość kultury i psychiki trolli. Mogę tylko snuć domysły, że w jakiś sposób Horror ten posiada świadomość trolla.<br />
Wielka Biblioteka Throalu<br />
Syriusz Dociekliwy<br />
1508 TH</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2006/09/czarna-ziemia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>St. Anger</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2006/02/st-anger/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2006/02/st-anger/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Feb 2006 12:27:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowo]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[Polter]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress/?p=32</guid>
		<description><![CDATA[I chyba było wszystko za dobrze na polterze. Projekt EDkopedii, który miał być międzyserwisowy, doprowadził do sporawego konfliktu. Najpierw bez mojej wiedzy strona powstała na wrotach. Mimo moich pytań odnośnie earthdawn.pl. Gdy tylko skończyłem zaliczenia na studiach, wziąłem sprawy w swoje ręce. Fakt, zadziałałem pochopnie i bez przemyślenia. Ale przynajmniej doprowadziłem do tego, że EDkopedia <a href="http://chavez.asylus.pl/2006/02/st-anger/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I chyba było wszystko za dobrze na polterze. Projekt EDkopedii, który miał być międzyserwisowy, doprowadził do sporawego konfliktu. Najpierw bez mojej wiedzy strona powstała na wrotach. Mimo moich pytań odnośnie earthdawn.pl. Gdy tylko skończyłem zaliczenia na studiach, wziąłem sprawy w swoje ręce. Fakt, zadziałałem pochopnie i bez przemyślenia. Ale przynajmniej doprowadziłem do tego, że EDkopedia leży na niezależnym serwerze.</p>
<p>Jeśli dalej będą takie przepychanki, to rzucę wszystko w cholerę. Jak wrota chcą, to niech robią swoją EDkopedie u siebie. Obecne wiki wyczyszczę i może wraz z Akademią Wiedzy poprowadzimy ten projekt.</p>
<p>Stałem się chyba wrogiem publicznym numer jeden</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2006/02/st-anger/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Się kręci</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2005/12/sie-kreci/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2005/12/sie-kreci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Dec 2005 19:24:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowo]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[Polter]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress/?p=30</guid>
		<description><![CDATA[Wszystko powoli idzie do przodu. 22 wystartował Kaer. Dziś powoli zgłaszają się ludzie, którzy chcą coś pisać. Fajnie, może nie upadnie wszystko zbyt szybko. Z drugiej strony, nie dostałem żadnego z obiecanych tekstów. Od tych, którzy obiecali napisać coś przed reaktywacją. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy natłok zajęć i coś do mnie dotrze. 5 <a href="http://chavez.asylus.pl/2005/12/sie-kreci/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko powoli idzie do przodu. 22 wystartował Kaer. Dziś powoli zgłaszają się ludzie, którzy chcą coś pisać. Fajnie, może nie upadnie wszystko zbyt szybko.</p>
<p>Z drugiej strony, nie dostałem żadnego z obiecanych tekstów. Od tych, którzy obiecali napisać coś przed reaktywacją. Mam nadzieję, że to tylko chwilowy natłok zajęć i coś do mnie dotrze.</p>
<p>5 stycznia pójdzie kolejna aktualka z tekstem Kalosza, a 19 druga część opisu systemu. Tym razem bliżej przedstawię mechanikę gry. Pewnie znowu ludzie mnie pojadą, że tekst nieprzydatny do grania. Ciekawe od kiedy recenzja może być przydatna. A głupio prowadzić dział gry i nie mieć żadnego jej opisu w serwisie. Ja po prostu naprawiam niedopatrzenia poprzedników.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2005/12/sie-kreci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lecimy</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2005/12/lecimy/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2005/12/lecimy/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2005 19:53:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowo]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[Polter]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress/?p=26</guid>
		<description><![CDATA[I tak oto zostałem redaktorem działu Earthdawna na Polterze. Super. Mamy własne forum, są rozpiski co robimy, kiedy aktualizacje. Nawet mam kilku autorów. Na razie sama strona doczekała się uporządkowania. Działy zmieniły nazwy, część wyleciała. Ogólnie zaczynam rozumieć z czym to się je. Miła ekipa na tym Polterze]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I tak oto zostałem redaktorem działu Earthdawna na Polterze. Super. Mamy własne forum, są rozpiski co robimy, kiedy aktualizacje. Nawet mam kilku autorów.</p>
<p>Na razie sama strona doczekała się uporządkowania. Działy zmieniły nazwy, część wyleciała. Ogólnie zaczynam rozumieć z czym to się je. Miła ekipa na tym Polterze</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2005/12/lecimy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powoli ruszamy</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2005/12/powoli-ruszamy/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2005/12/powoli-ruszamy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2005 18:11:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowo]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[Polter]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress/?p=23</guid>
		<description><![CDATA[Dziś dostałem polecenie zbierania ekipy do tworzenia działu ED na polterze. Radosna to dla mnie nowina, bo liczyłem na to. Teraz czeka mnie rzecz najzabawniejsza. Bo deklarowało się kilka osób i ciekawe ile z nich teraz już podejmie się współpracy. Oby przynajmniej dwie, trzy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś dostałem polecenie zbierania ekipy do tworzenia działu ED na polterze. Radosna to dla mnie nowina, bo liczyłem na to.</p>
<p>Teraz czeka mnie rzecz najzabawniejsza. Bo deklarowało się kilka osób i ciekawe ile z nich teraz już podejmie się współpracy. Oby przynajmniej dwie, trzy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2005/12/powoli-ruszamy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Brak materiałów</title>
		<link>http://chavez.asylus.pl/2005/11/brak-materialow/</link>
		<comments>http://chavez.asylus.pl/2005/11/brak-materialow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Nov 2005 19:40:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Chavez</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blogowo]]></category>
		<category><![CDATA[Earthdawn]]></category>
		<category><![CDATA[Polter]]></category>
		<category><![CDATA[RPG]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://localhost/wordpress/?p=18</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie się zgłaszali, oferowali pomoc i ucichło wszystko. Seji ma nadmiar obowiązków więc się nie odzywa &#8211; ok, mogę zrozumieć. Ale reszta, jeśli już coś obiecywała, mogłaby dać cynk, że nie wyrobią się z materiałami. Ehh. Chwilowe problemy czy zapał zgasł? Cóż, najwyżej we dwójkę z shenem będziemy cały dział prowadzić. Materiałów będzie tyle co <a href="http://chavez.asylus.pl/2005/11/brak-materialow/"><b>czytaj dalej...</b></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ludzie się zgłaszali, oferowali pomoc i ucichło wszystko. Seji ma nadmiar obowiązków więc się nie odzywa &#8211; ok, mogę zrozumieć. Ale reszta, jeśli już coś obiecywała, mogłaby dać cynk, że nie wyrobią się z materiałami. Ehh. Chwilowe problemy czy zapał zgasł?</p>
<p>Cóż, najwyżej we dwójkę z shenem będziemy cały dział prowadzić. Materiałów będzie tyle co kot napłakał, ale przynajmniej będą. Earthdawn żyje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chavez.asylus.pl/2005/11/brak-materialow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

