Smutne miasta
Kiedy patrze w dal, a ten padający deszcz Wciąż otacza mnie, idę precz Kiedy lecę tak, pośród cichych dni Jestem czytaj dalej…
Kiedy patrze w dal, a ten padający deszcz Wciąż otacza mnie, idę precz Kiedy lecę tak, pośród cichych dni Jestem czytaj dalej…
No, może nie po latach. Po roku dokładniej. Wczoraj kapela w której gram, postanowiła zorganizować sobie wspólne granie. Sprzęt dalej czytaj dalej…
I po wolnym. Sesja już dawno zaliczona, zostały mi tylko dwa wpisy. Ogólnie jestem trochę wymęczony, ale jest ok. Odświeżyłem czytaj dalej…
Wreszcie czas żeby nadrobić wszystkie zaległości. Nie zobaczymy się Kotku. Cóż, szczęście w nieszczęściu. Poczytam wszystkie zaległości, zajmę się Kaerem czytaj dalej…
Zabrali prąd, padło kilka rzeczy w PLD. Normalnie super. Jak znowu zabiorą to się na jutro na koło nic nie czytaj dalej…
Dwa dni z Koteczkiem – coś wspaniałego. Można odpocząć, nic nie robić, wygłupiać się, gadać, przytulać, no i takie tam. czytaj dalej…
Ja jakiś dziwny jestem chyba. Jak gadam z ludźmi, to część nie wie co ze sobą zrobić. A cześć ma czytaj dalej…
Ze mnie jest ruina po wuefie. Wszystko mnie boli i dodatkowo cały palec sobie obiłem. Uroki koszykówki. Oraz nie ćwiczenia czytaj dalej…
Studia męczą. Dojazdy, przesiadki, zajęcia, okienka. Po prostu – męczy. Nawet jeśli jest coś prostego. Bo często przy okazji jest czytaj dalej…